
Janusz Pulit w centrum. Zdjęcie: instagram.com/kostel_pruzhany
Kolejny ksiądz z diecezji pińskiej Rzymskiego Kościoła Katolickiego, trzeci od początku roku, nie otrzymał od władz państwowych zezwolenia na kontynuowanie działalności duszpasterskiej na Białorusi. Podobnie jak poprzednio, o tym nowym przypadku poinformowała sama diecezja.
Biskup piński Antoni Dziemianko wydał otwarte oświadczenie skierowane do wiernych, w którym poinformował o sytuacji. To wyjątek i gest odwagi, bo przełożeni innych diecezji w przypadku nieprzedłużenia zezwoleń polskim księżom nie postępowali w ten sposób, a wierni dowiadywali się o tym wyłącznie z nieoficjalnych źródeł.
Biskup Antoni Dziemianko poinformował, że diecezja pińska nie otrzymała od władz państwowych zgody na dalszą posługę w parafiach księdza Janusza Pulita, który przez 32 lata był proboszczem w Różanie i Łyskowie, w obwodzie próżańskim.
Jak niechciany element. Z Białorusi wydalono 20 polskich księży!
Ponieważ Rużana to rodzinna miejscowość prorządowego biznesmena Aleksandra Zajcewa, który sponsorował również remont lokalnego kościoła, wierni mieli nadzieję, że pomoże on w przedłużeniu zezwolenia dla księdza, ale na próżno. A może próba, jeśli miała miejsce, nie zakończyła się sukcesem.
Biskup podkreślił, że „diecezji pińskiej, dysponującej niewielką liczbą lokalnych księży, bardzo trudno jest zapewnić wszystkim wspólnotom parafialnym od Brześcia po Homel regularną opiekę duszpasterską” i dodał, że „wieloletni proboszcz odchodzi nie z własnej woli – to ból dla nas wszystkich”.
Biskup podkreślił, że „diecezji pińskiej bardzo trudno jest, dysponując niewielką liczbą lokalnych księży, zapewnić wszystkim wspólnotom parafialnym od Brześcia po Homel regularną opiekę duszpasterską”, i dodał, że „wieloletni proboszcz odchodzi nie z własnej woli – to ból dla nas wszystkich”.
Jednocześnie, jak dowiedział się serwis „Chrześcijańska Wizja”, dwaj inni polscy księża, którzy pełnią posługę w diecezji pińskiej i których zezwolenia wkrótce traciły ważność, otrzymali nowe zezwolenia na najbliższe pół roku.
Od początku 2026 roku z terytorium całej Białorusi wydalono co najmniej 20 polskich księży. Wśród nich są duchowni, którzy przez 20–30 lat budowali tamtejsze wspólnoty katolickie, zakładali parafie, odbudowywali kościoły, niektóre od podstaw, chrzcili, udzielali ślubów, odprowadzali w ostatnią drogę, wydawali książki i czasopisma religijne, a nawet uczyli wiernych języka białoruskiego i prowadzili w nim duszpasterstwo.

