Archiwum Kresowe

Szukamy rodziny zesłańców z lat 40. Ktokolwiek może pomóc…

Szukamy rodziny zesłańców z lat 40. Ktokolwiek może pomóc…

Szanowni Czytelnicy, w naszej akcji poszukiwania rodzin i wiadomości o polskich zesłańcach, prezentujemy dokumenty z kolejnej teczki przechowywanej w rosyjskich archiwach. Maria Grabianka, żona oficera Wojska Polskiego i osadnika na…

Nieznane wspomnienia z zesłania

Nieznane wspomnienia z zesłania

Kotłas, miasto na północy Rosji, które w latach 40 ubiegłego wieku dla wielu Polaków było ostatnią stacją na której zatrzymywał się pociąg wiozący ich na zesłanie. Stąd rozwożono ich po…

Rozkazy KOP, wrzesień 1939

Rozkazy KOP, wrzesień 1939

8 września 1939 roku. Wojska niemieckie podchodzą pod Warszawę. Na zachodzie Armia Poznań szykuje się do uderzenia nad Bzurą. Na Kresach panuje jeszcze spokój. Oddziały KOP pilnują granicy, napływają zmobilizowani…

Szukamy rodziny zesłańców z lat 40. Ktokolwiek może pomóc…

Szukamy rodziny zesłańców z lat 40. Ktokolwiek może pomóc…

Szanowni Czytelnicy, na dalekiej północy Rosji, w zamkniętym na cztery spusty archiwum przechowywane są teczki tysięcy Polaków zesłanych w latach 1939 – 41. Wielu z nich nie wróciło, nie żyją…

Żyliśmy skromnie, ale godnie [Wspomnienia Weroniki Jackowskiej, z domu Póltorak, ur. w 1932 roku w Szydłowicach koło Wołkowyska]

Żyliśmy skromnie, ale godnie [Wspomnienia Weroniki Jackowskiej, z domu Póltorak, ur. w 1932 roku w Szydłowicach koło Wołkowyska]

Urodziłam się 5 czerwca 1932 roku w Szydłowicach koło Wołkowyska. Tatuś mój, Józef Półtorak, brał udział w I wojnie światowej w armii rosyjskiej. Mamusia, Weronika, z domu Kikłowicz, była z…

Lektura na weekend: „Czas do domu, czas” – ukraińska pieśń, piękna „jakby z Mozarta”

Lektura na weekend: „Czas do domu, czas” – ukraińska pieśń, piękna „jakby z Mozarta”

Kiedy w roku 1855 Wincenty Pol – zapomniany dziś nieco poeta doby romantyzmu – po raz pierwszy oddawał do druku Mohorta, nie przypuszczał zapewne, że jednym z fragmentów tekstu budzących…

„Kilka tysięcy zaginionych oficerów”. Listy i wspomnienia z zesłania p. Kazimiery Mielewczyk (ur. 1925 w Pińsku), [Część VIII, październik 1941 – marzec 1946]

„Kilka tysięcy zaginionych oficerów”. Listy i wspomnienia z zesłania p. Kazimiery Mielewczyk (ur. 1925 w Pińsku), [Część VIII, październik 1941 – marzec 1946]

Przypominam sobie dokładnie, że już w pierwszych dniach naszego pobytu w Akanie nasza pierwsza gospodyni Agrafiona Iwanowna Sołoszenko powiedziała nam, że wszystkich polskich oficerów rozstrzelano. Dziś w to wierzę. Zobacz…

„I cóż jeszcze być może?” Wspomnienia i listy z zesłania p. Kazimiery Mielewczyk (ur. 1925 w Pińsku), [Część VII, lato 1941]

„I cóż jeszcze być może?” Wspomnienia i listy z zesłania p. Kazimiery Mielewczyk (ur. 1925 w Pińsku), [Część VII, lato 1941]

Dziś już Niemcy zagarnęli całą Białoruś, wielkie połacie Ukrainy, Litwę, Łotwę i Estonię oraz pół Besarabii. I cóż jeszcze być może? Zobacz także: Pierwsza , druga, trzecia , czwarta,  piąta…

„Kto śmie powiedzieć, że tu jest źle?” Wspomnienia i listy z zesłania p. Kazimiery Mielewczyk (ur. 1925 w Pińsku), [Część VI, styczeń-marzec 1941]

„Kto śmie powiedzieć, że tu jest źle?” Wspomnienia i listy z zesłania p. Kazimiery Mielewczyk (ur. 1925 w Pińsku), [Część VI, styczeń-marzec 1941]

Myślę, że oni zdają sobie sprawę z tego, że to jest jakaś gra i niedługo trzeba będzie czekać na wyjaśnienie tej zagadki.   Zobacz także: Pierwsza , druga, trzecia ,…

„Mimo wszystko, Wesołych Świąt!”. Wspomnienia i listy z zesłania p. Kazimiery Mielewczyk (ur. 1925 w Pińsku), [Część V, jesień-zima 1940]

„Mimo wszystko, Wesołych Świąt!”. Wspomnienia i listy z zesłania p. Kazimiery Mielewczyk (ur. 1925 w Pińsku), [Część V, jesień-zima 1940]

Zrozumiałam, że człowiek nie ma tu żadnej wartości. Postanowiłam za wszelką cenę chronić życie, by dożyć lepszych czasów, by nie trwonić na marne. Będę uciekać od zbędnego pesymizmu, nie poddawać…

„Musimy znieść wszystko i innych pocieszać!”. Wspomnienia i listy z zesłania p. Kazimiery Mielewczyk (ur. 1925 w Pińsku), [Część IV, wrzesień 1940]

„Musimy znieść wszystko i innych pocieszać!”. Wspomnienia i listy z zesłania p. Kazimiery Mielewczyk (ur. 1925 w Pińsku), [Część IV, wrzesień 1940]

Zaczęłam chodzić do szkoły. Pożal się, Boże, co to za szkoła! Ten poziom, to towarzystwo. Dzieciarnia zdziczała. Nie mogę wyjść w przerwie na korytarz, bo nieustannie jestem atakowana jak falochron…

„Tu Boga nie ma”. Wspomnienia i listy z zesłania p. Kazimiery Mielewczyk (ur. 1925 w Pińsku), [Część III, lato 1940]

„Tu Boga nie ma”. Wspomnienia i listy z zesłania p. Kazimiery Mielewczyk (ur. 1925 w Pińsku), [Część III, lato 1940]

W Pińsku poszłabym do kościoła, klękłabym przed wizerunkiem Chrystusa, utonęłabym w modlitwie. A tu? Tu Boga nie ma. W świętym kąciku, gdzie kiedyś wisiały ikony, nasi gospodarze wywiesili portret Stalina,…