
Ilustracja: AI
Na Kaukazie potężna lawina zasypała w górach cały ćwiczący tam pododdział rosyjskiego Specnazu. Zginęło 13 żołnierzy z 33-osobowej grupy, 6 jest rannych, jeden leży w śpiączce. Los 6 kolejnych zaginionych nadal jest nieznany, więc można przypuszczać, że ofiar będzie więcej.
Do wypadku doszło 6 września w rejonie wąwozu Bezengi w Kabardyno-Bałkarii, w paśmie Kaukazu Wysokiego. To najtrudniejszy obszar wspinaczkowy w tych górach, nazywany czasem przez alpinistów Małymi Himalajami. Słynny Mur Bezengi to wielka, pokryta lodem ściana skalna o długości 12-13 km, na której wznoszą się najwyższe szczyty regionu.
Wcześniej rosyjskie media informowały tylko o “wypadku alpinistów”. Teraz okazało się, że nie byli to żadni “alpiniści”, ani “turyści”, tylko cały pluton rosyjskiego Specnazu, a konkretnie Centrum Sił Specjalnych “Witiaz” Rosgwardii. Żołnierze przechodzili tam przygotowanie kondycyjne i sprawnościowe do misji w górach – ujawnia kanał Dossier Szpiega.
Również przedstawiciel rosyjskiego Komitetu Alpinizmu Sportowego, Aleksandr Jakowienko przyznał w rozmowie z “Kommersantem”, że nie byli ani sportowcy, ani zwykli turyści, tylko “funkcjonariusze resortów siłowych na planowym zgrupowaniu szkoleniowym”.
Potężna lawina śnieżno-lodowa zmiotła swoją falą uderzeniową całą 33-osobową grupę na zboczu szczytu Mizhirgi. Na razie znaleziono tylko 13 ciał, w tym instruktora, a 6 wojskowych jest rannych, w tym jeden w śpiączce. Odtransportowano ich do szpitali w Nalczyku. Trwają poszukiwania 6 kolejnych, bardzo utrudnione przez panujące tam warunki.
W sieci pojawiło się zrobione z dużej odległości nagranie tej właśnie lawiny, która pochłonęła cały rosyjski pluton sił specjalnych.



