
Andrzej Poczobut. Fot: PrtSc
Wstrząsające świadectwa białoruskich więźniów politycznych ujrzały światło dzienne.
To nie jest zwykły zbiór wspomnień. To oskarżenie systemu, który od lat więzi, torturuje i niszczy ludzi za ich poglądy.
W Warszawie zaprezentowano książkę „Archipelag Białoruś. Relacje byłych więźniów politycznych”, zawierającą poruszające świadectwa osób represjonowanych przez reżim Aleksandra Łukaszenki.
Publikację wydał Ośrodek Studiów Wschodnich im. Marka Karpia, a jej premiera odbyła się w Instytucie Pileckiego 6 lipca br. w Warszawie.
Głównym punktem wydarzenia było wystąpienie Andrzeja Poczobuta, dziennikarza i działacza mniejszości polskiej na Białorusi, który po latach spędzonych w kolonii karnej napisał kluczowy rozdział prezentowanej książki – wprowadzenie do niej pt. „Łagier – sedno białoruskiego systemu więziennego”.
Przedstawia w nim współczesny obraz białoruskiego systemu penitencjarnego, opartego na strachu, przemocy i całkowitym podporządkowaniu aparatu państwa.
Pozostałą część publikacji stanowią relacje byłych więźniów politycznych. Ich świadectwa zostały zebrane w latach 2025–2026 i pokazują mechanizmy działania reżimu oraz dramat tysięcy osób skazanych wyłącznie za korzystanie z podstawowych praw obywatelskich. Opisują brutalne mechanizmy łamania ludzkiej godności.
Jak przypomina dyrektor OSW Wojciech Konończuk, od 2020 roku kilkadziesiąt tysięcy Białorusinów osadzono w aresztach, a ponad osiem tysięcy skazano na karę więzienia. Białoruś stała się jednym z bardziej opresyjnych reżimów na świecie. W tych wstrząsających świadectwach widać państwo, w którym prawo jest dekoracją, a sądy mają charakter kafkowski. Śledczy i strażnicy więzienni systemowo znęcają się nad więźniami politycznymi, których pozbawiono elementarnych praw i naznaczono obowiązkiem noszenia żółtej naszywki.
– Dziś w działaniach reżimu jest znacznie więcej represji niż „marchewek”, które kiedyś oferowano społeczeństwu – powiedział Andrzej Poczobut podczas spotkania promującego książkę.
Pytany o ludzi pracujących w białoruskich więzieniach, Poczobut nie pozostawił złudzeń.
Jego zdaniem wszyscy są gotowi wykonać każdy rozkaz. Jedni robią to z przekonania, czerpią z tego przyjemność, podczas gdy inni po prostu wybrali tę pracę, ponieważ gwarantuje im ona przyszłość i daje poczucie, że stoją po stronie silnych.
— Nigdy nie spotkałem nikogo, kto odmówiłby wykonania polecenia – powiedział.
Dodał, że choć niektórzy funkcjonariusze okazywali mu ludzkie odruchy, nigdy nie miał pewności, czy była to szczera empatia, czy element psychologicznej gry.
W prezentacji książki uczestniczyli również były więzień polityczny Paweł Mażejka, pochodzący tak jak Andrzej z Grodna. Jego historia również znalazła się w publikacji. Była także założycielka telewizji Biełsat Agnieszka Romaszewska-Guzy oraz analityk Ośrodka Studiów Wschodnich Kamil Kłysiński.
Autorzy podkreślają, że opisane historie nie są wyjątkami, lecz symbolem losu tysięcy Białorusinów prześladowanych po protestach z 2020 roku.
„Archipelag Białoruś” ma być nie tylko dokumentem epoki, ale także świadectwem, które zachowa pamięć o ofiarach i mechanizmach działania jednego z najbardziej represyjnych reżimów we współczesnej Europie.
Publikacja jest dostępna na stronie Ośrodka Studiów Wschodnich. Trwają również prace nad jej anglojęzycznym wydaniem.



Dodaj swój komentarz