
Rosyjskie groźby pod adresem Litwy przybierają coraz ostrzejszą formę. 25 września w państwowej agencji RIA Nowosti opublikowano tekst, w którym Aleksander Nosowicz przekonuje, że konflikt w krajach bałtyckich mógłby zakończyć się błyskawicznym uderzeniem rakietowym.
Artykuł ukazał się pod tytułem „Rosję czeka jeszcze jedna SOW. Będzie bardzo krótka”. Autor odnosi się do możliwości rozmieszczenia na Litwie broni jądrowej i zastanawia się, jak Moskwa powinna na to odpowiedzieć.
Nosowicz sugeruje, że Rosja wcale nie musiałaby wysyłać do państw bałtyckich wojsk lądowych. Najbardziej niepokojący fragment dotyczy możliwości użycia rakiet. Autor sugeruje, że zamiast operacji lądowej Moskwa mogłaby zdecydować się na atak rakietowy „z odpowiednim ładunkiem”.
„Nie chodzi o to, że Rosja nie ma żadnego wyboru. Rosja ma wybór: jak walczyć. Nie chodzi nawet o to, jak długo i jak szybko. Oczywiście, że szybko: konflikt zbrojny w krajach bałtyckich, ze względu na położenie geograficzne, nie może być taki sam jak na Ukrainie” – pisze Aleksandr Nosowicz .
Nazywa Litwę „krajem samobójczym, w którym nie ma ani krzty mózgów” i potencjalnym „kolejnym ośrodkiem szkoleniowym po Ukrainie, w którym rosyjskie wojska rakietowe mogłyby ćwiczyć loty bojowe”.
„Takie małe, ale dumne kamikadze w bliskim sąsiedztwie naszego kraju odegrały niezastąpioną rolę w powstrzymywaniu Rosji od momentu, gdy ponownie stała się ona globalnym centrum władzy” – pisze Nosowicz.
Po doniesieniach dotyczących możliwości zniesienia przez Litwę ograniczeń związanych z rozmieszczaniem broni jądrowej rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow stwierdził, że terytorium Litwy znalazłoby się wówczas „na celowniku” rosyjskiej broni jądrowej. Ocenił również, że byłby to poważny krok w kierunku eskalacji.
Jednocześnie rosyjskie władze odrzucały wcześniejsze ostrzeżenia zachodnich służb dotyczące możliwych przyszłych działań Kremla przeciwko NATO.
Sam Nosowicz nie jest anonimowym komentatorem. Jest związany z Radą Polityki Zagranicznej i Obronnej, współtworzył Klub Wałdaj i kieruje portalem RuBaltic.Ru. W przeszłości jego działalność była przedmiotem zainteresowania dziennikarzy śledczych i służb zajmujących się rosyjskimi wpływami.
Tekst opublikowany przez RIA Nowosti nie jest oficjalnym komunikatem rosyjskich władz o planowanym ataku. Jest publicystyczną wypowiedzią autora, ale została rozpowszechniona przez państwową rosyjską agencję informacyjną.
Pojawiła się informacja, że artykuł miał zniknąć z portalu ria.ru.
W piątek 25 września na Litwie rozpoczęły się największe doroczne ćwiczenia mobilizacyjne „Vyčio skliautas 2026” („Vytis Dome 2026”), których celem jest sprawdzenie, jak kraj zareaguje na pogarszającą się sytuację bezpieczeństwa i przejście do reżimu mobilizacyjnego w czasie wojny.
Jak poinformował portal LRT. ćwiczenia, które potrwają do 3 października, łączy scenariusze teoretyczne z zadaniami praktycznymi. Bierze w nim udział ok. 3000 urzędników, przedstawicieli gmin i instytucji państwowych, przedsiębiorstw i organizacji pozarządowych, a także ok. tysiąca wolontariuszy.
Scenariusz fikcyjny opiera się na współczesnych zagrożeniach bezpieczeństwa i obejmuje zakłócenia w systemach energetycznych i komunikacyjnych, przyjęcie wojsk sojuszniczych, zapewnienie nieprzerwanego funkcjonowania kluczowych usług oraz wsparcie działań rządu w sytuacjach kryzysowych.


