
Ilustracja: AI
Uzbrojona, zamaskowana grupa wtargnęła z Białorusi na terytorium Łotwy i zniszczyła stację rozdzielczą i kamery na granicy – donoszą tamtejsze media.
Według portalu wojskowego Sargs, do incydentu doszło w nocy na 6 października. Łotewscy żołnierze zauważyli grupę około 20 nielegalnych imigrantów próbujących przekroczyć granicę w asyście kilku uzbrojonych mężczyzn w maskach. Zachowywali się oni agresywnie i grozili łotewskim wojskowym, a następnie zdewastowali urządzenia i zabrali dwie kamery.
Nie podano, na którym odcinku 100-kilometrowej granicy miał miejsce ten incydent, czy łotewscy żołnierze zareagowali, a jeśli nie – to dlaczego. Prawdopodobnie nie doszło do wymiany ognia, ani nikt nie ucierpiał. LSM podaje tylko, że wspomniana grupa imigrantów cofnęła się na Białoruś.
“Ten incydent potwierdza, że możemy oczekiwać kolejnych celowych prowokacji i zagrożeń hybrydowych na granicy z Białorusią, do których wykorzystywani są nielegalni imigranci” – mówią przedstawiciele Sił Zbrojnych Łotwy. Ich zdaniem, obecne zachowanie uzbrojonych intruzów “różniło się od tego, co obserwowano na granicy wcześniej”.
Łotewska straż graniczna twierdzi, że nie byli to prawdopodobnie funkcjonariusze białoruskich służb specjalnych, tylko “członkowie zorganizowanej grupy przestępczej pomagający imigrantom”.
Pytanie, skąd łotewscy pogranicznicy mogą to wiedzieć. Czy przypadkiem nie jest tak, że władze w Rydze wolą udawać, że to byli przestępcy, a nie regularna formacja białoruska lub rosyjska, żeby nie musieć adekwatnie reagować na to zbrojne wtargnięcie?
Przestępcy z bronią grasujący na Białorusi przy granicy bez wiedzy i zgody tamtejszych służb? Mało wiarygodne. Nie w tym kraju i nie w obecnej sytuacji politycznej.
“Białoruś powinna rozumieć, że takie incydenty mogą doprowadzić do poważnych następstw dla samej Białorusi” – ostrzegł szef MSW Łotwy, Janis Dombrava. Dodał, że liczba aktów sabotażu przeciwko granicznej infrastrukturze technologicznej rośnie.
Według LSM, tylko w ostatni poniedziałek łotewskie służby zatrzymały na granicy z Białorusią 59 nielegalnych imigrantów, a od początku roku było ich już 11.925 (wobec 12.046 w całym roku ubiegłym). Strona łotewska wzmocniła patrole wzdłuż granicy.



