
fot; ostorozhno.novosti
Potężny wybuch wstrząsnął w czwartek rano Petersburgiem. W samochodzie rosyjskiego oficera – prawdopodobnie pilota – eksplodował improwizowany ładunek wybuchowy.
Do eksplozji doszło 27 sierpnia rano przy Kolpińskim Szosie, w pobliżu sklepu „Magnit”. Jak podaje rosyjska „Fontanka”, w samochodzie znajdowali się wojskowy oraz jego żona. Na razie nie wiadomo, kto stoi za atakiem ani jakie były motywy zamachu.
Według wstępnych informacji ładunek został umieszczony w aucie. Do wybuchu doszło w chwili, gdy małżeństwo zaczęło odjeżdżać spod domu. Mężczyzna zginął na miejscu, natomiast kobietę przewieziono do szpitala z ciężkimi obrażeniami.
Rosyjskie media informują, że ofiarą był wojskowy w stopniu podpułkownika. Według relacji „Fontanki” w wyniku eksplozji oboje małżonkowie doznali bardzo ciężkich obrażeń nóg.
Sprawa nabiera szczególnego znaczenia ze względu na miejsce zdarzenia. Jak zauważa „Agentstwo”, eksplozja nastąpiła w dzielnicy, która była intensywnie rozbudowywana z myślą o zakwaterowaniu rosyjskich wojskowych.
To właśnie tam w 2010 roku ówczesny premier Rosji Władimir Putin odwiedził budowane mieszkania przeznaczone dla żołnierzy i ich rodzin. Na miejscu eksplozji pracują służby, które mają ustalić, kto skonstruował i umieścił ładunek oraz dlaczego wojskowy był jego celem.

fot; ostorozhno.novosti

fot; ostorozhno.novosti



