
Saint Petersburg, Russia. Fot: .pexels.com
Kseniya Buraya/
Odwołanie koncertów Kanye Westa w Petersburgu może być dla Rosji znacznie ważniejszym wydarzeniem, niż się na pierwszy rzut oka wydaje. Zdaniem rosyjskiego dziennikarza i byłego korespondenta wojennego Arkadija Babczenki, sprawa może świadczyć o powrocie systemowej korupcji i rozkładzie mechanizmów państwa.
Kiedy rosyjskie media i internauci komentowali zamieszanie wokół koncertów Kanye Westa, Babczenko zwrócił uwagę na zupełnie inny aspekt sprawy.
„To jedna z najważniejszych wiadomości” – napisał 26 sierpnia. Jak podkreślił, wydarzenie może być ważniejsze nawet od uderzeń w rosyjskie rafinerie i zakłady przemysłu zbrojeniowego, magazyny i logistykę.
Chodzi o zaplanowane na 10 i 11 października koncerty amerykańskiego rapera na petersburskiej Gazprom Arenie. Organizatorzy zapowiadali występy, a według wcześniejszych informacji sprzedano ponad 100 tys. biletów. Problem pojawił się, gdy sama arena oświadczyła, że nie ma podpisanej umowy na organizację wydarzenia.
„To nie jest zwykłe odwołanie koncertu – Rosja wraca do swojego oryginalnego stanu”
Według Babczenki najważniejsze nie jest to, że West ostatecznie może nie wystąpić w Petersburgu. Istotny jest mechanizm, który – jego zdaniem – doprowadził do całej sytuacji.
Rosyjskie media informowały, że decyzja o odwołaniu koncertów miała zapaść po interwencji z Moskwy. Sama Gazprom Arena potwierdziła jedynie, że bez podpisanej umowy koncert nie może się odbyć. 26 sierpnia obiekt zaprzeczał również doniesieniom o negocjacjach dotyczących nowych terminów.
Babczenko uważa jednak, że kluczowe są słowa o tym, że wydarzenie nie zostało uzgodnione w „niezbędnych instancjach”.
Jego zdaniem nie chodziło przede wszystkim o kontrowersyjne wypowiedzi Westa czy jego stosunek do nazizmu. Publicysta interpretuje całą historię jako sygnał, że w rosyjskim systemie ponownie zaczynają dominować interesy urzędników, pośredników i ludzi czerpiących korzyści z państwowych decyzji.
Babczenko sięga po historyczną analogię. Przypomina historię rosyjskich zakupów okrętów przed wojną rosyjsko-japońską. Według przywoływanej przez niego opowieści rosyjscy przedstawiciele mieli odrzucić korzystną ofertę i wybrać znacznie gorsze jednostki, ponieważ przy tej transakcji można było uzyskać większe korzyści korupcyjne.
Publicysta twierdzi, że podobny mechanizm może obecnie powracać w Rosji.
Jego zdaniem państwo zaczyna przechodzić z okresu mobilizacji wokół wojny do fazy, w której poszczególne grupy ponownie koncentrują się na własnych interesach.
„Rosja wraca do swojego oryginalnego stanu” – przekonuje Babczenko, opisując ten proces jako powrót do systemu, w którym korupcja i „łapówki” stają się ważniejsze od interesu państwa.
Babczenko uważa, że jeśli mechanizm opisany przez niego rzeczywiście się utrwala, konsekwencje będą znacznie szersze niż jeden odwołany koncert. Jego zdaniem może to oznaczać powrót do praktyk, które przez dziesięciolecia osłabiały rosyjskie państwo: zawyżania kosztów, ustawiania kontraktów, produkowania niskiej jakości towarów i fałszowania wyników.
Publicysta twierdzi, że właśnie taki proces w przeszłości wielokrotnie przyczyniał się do problemów rosyjskiego państwa – niezależnie od tego, czy panował carat, Związek Radziecki czy obecny system Putina.
Dlatego Babczenko nie traktuje zamieszania wokół Kanye Westa jako błahostki. Przeciwnie – uważa je za potencjalny pierwszy sygnał głębszej zmiany.
„Pierwszy krok został zrobiony” – pisze, sugerując, że jeśli rosyjskie elity rzeczywiście ponownie zaczynają koncentrować się na korzyściach własnych grup, może to w dłuższej perspektywie osłabiać cały system.


