
Białoruski wolontariusz Aleksiej Nazarow (psycholog) w miejscu, gdzie stracił nogę podczas bitwy o Kijów. Bucza, Ukraina, 2022. Źródło: zrzutka.pl
Według dostępnych danych, w wojnie przeciwko Rosji na Ukrainie zginęło około 100 białoruskich ochotników. Od 2014 roku zaledwie 52 ochotników z Białorusi otrzymało obywatelstwo ukraińskie.
Tysiące Białorusinów stanęły po stronie Ukrainy w walce przeciwko rosyjskiej agresji. Wielu z nich ryzykowało życie, a część została ciężko ranna lub zginęła na froncie. Tymczasem od 2014 roku obywatelstwo ukraińskie otrzymało zaledwie 52 białoruskich ochotników.
Dane przekazane wydawnictwu „Suspilne Naviny” przez Państwową Służbę Migracyjną Ukrainy pokazują ogromną skalę problemu. Przed rozpoczęciem pełnoskalowej rosyjskiej inwazji obywatelstwo otrzymało 12 Białorusinów walczących po stronie Ukrainy. Kolejnych 40 uzyskało je od lutego 2022 roku.
Na decyzję w sprawie obywatelstwa czekają obecnie następni ochotnicy. Sprawy białoruskich żołnierzy są rozpatrywane przez Prezydencką Komisję ds. Obywatelstwa.
Ukraińskie władze deklarują, że procedury dotyczące cudzoziemców, którzy brali lub biorą udział w obronie ich kraju, traktowane są priorytetowo. Zasadniczo postępowanie powinno zakończyć się w ciągu ośmiu miesięcy, ale często konieczne jest dodatkowe sprawdzenie dokumentów.
Tak więc problemem jak zwykle pozostają formalności.
W czerwcu 2025 roku Rada Najwyższa Ukrainy uprościła przepisy dla cudzoziemców służących w ukraińskich siłach zbrojnych. Okres służby wymagany do ubiegania się o obywatelstwo skrócono z trzech lat do jednego roku służby kontraktowej.
Dla Białorusinów sytuacja jest szczególnie skomplikowana, bo w swojej ojczyźnie traktowani są jak najgorsi terroryści. Po powrocie na Białoruś trafiliby do więzienia, i to na długie lata odsiadki, ich rodziny też są nękanie przez reżim, bo białoruskie władze traktują walkę w ukraińskich strukturach przeciwko Rosji surowo.
Na razie obywatele Białorusi walczący po stronie ukraińskiej, a także członkowie ich rodzin, mogą zalegalizować swój pobyt na Ukrainie nawet z nieważnymi białoruskimi paszportami. W szczególności mogą uzyskać zezwolenie na pobyt lub obywatelstwo. Wymaga to jednak oryginalnego dokumentu, a nie ma jasnej procedury przywracania białoruskiego paszportu na Ukrainie. Aby rozwiązać ten problem, Państwowa Służba Migracyjna opracowała projekt ustawy i przekazała go Ministerstwu Spraw Wewnętrznych do zatwierdzenia i późniejszej koordynacji z innymi agencjami rządowymi.
Do czasu rozwiązania problemu cudzoziemcy, którzy zostali bez podstawowego dokumentu tożsamości, mogą ubiegać się o status uchodźcy albo status osoby wymagającej dodatkowej ochrony.
Skala zaangażowania cudzoziemców jest przy tym ogromna. Według danych na 2026 rok około 20 tysięcy żołnierzy ma służyć w Siłach Zbrojnych Ukrainy.
Według Wadima Kabanczuka, rzecznika Wspólnego Gabinetu Tymczasowego (przedstawicielstwa białoruskiej opozycji na uchodźstwie) w samym Pułku im. Kalinowskiego, największej białoruskiej formacji ochotniczej walczącej po stronie Ukrainy służyło ponad tysiąc Białorusinów.
Powstaje więc paradoks: Białorusini walczący o bezpieczeństwo Ukrainy ryzykują życie na froncie, a jednocześnie poświęcają możliwość bezpiecznego powrotu do własnego kraju. Dla części z nich ukraińskie obywatelstwo staje się nie tylko kwestią formalną, lecz także gwarancją bezpieczeństwa i możliwością rozpoczęcia nowego życia.



