
Collage / AI
Wyjaśniła się zagadka “ciągłego pasma zwycięstw”, którym propaganda Rosji non-stop karmi nie tylko własny naród, ale i samego Władimira Putina. Eksperci ISW wygrzebali szokujące fakty: wideo ze “zdobycia” kolejnych miejscowości, których nigdy nie zdobyto, maso generują sami wojskowi używając Sztucznej Inteligencji, by wykazać się przed naczalstwem. A Putin w to wierzy.
Oczywiście dowódcy niższych szczebli robią wideo z użyciem AI dość topornie, ale już na szczeblu Ministerstwa Obrony powstają znacznie bardziej dopracowane produkcje, na użytek dużych mediów i samego dyktatora.
A technologia niemal zawsze taka sama: do zwykłego wideo z danego miejsca wkleja się sztucznie wideo z rosyjskimi żołnierzami i flagą. I gotowe. Eksperci OSINT, którzy próbują to weryfikować, głupieją, gdyż geolokacja nagrania się idealnie zgadza, chociaż w realu rosyjskiego wojska tam nigdy nie było. Na tej podstawie wyciągane są wnioski, że Rosjanie zapewne zajęli jednak dany teren.
Wcześniej było trudniej. Trzeba było wysłać ze 2-3 żołnierzy z flagą, którzy zakradali się gdzieś na ukraińskie tyły, zatykali “dowód zwycięstwa”, robili nagranie i czym prędzej stamtąd zmykali. Geolokacja się zgadzała, ale system nie był wydajny, bo sporo tych “flagowtyków” po drodze ginęło. Teraz można robić to samo bez strat, nie wychodząc z własnego gabinetu w Moskwie.
Zapewne niejeden awans i medal wręczono na Kremlu dzięki takim “zwycięstwom”, jak chociażby niedawno tytuł Bohatera Rosji dla “wirtualnego zdobywcy Konstantinowki” – generała Antona Grunisa. Fakt, że długo się tym medalem i względami Putina nie nacieszył, bo już dwa tygodnie później dopadły go właśnie “Ptaki Madziara”.
Ktoś mógłby spytać: a czemu jeden rywalizujący o łaski Kremla generał nie podkabluje swojego konkurenta i nie doniesie “życzliwie” Putinowi, że tamten podsuwa mu fake? Albo czemu jedna służba, nie dokopie w ten sposób innej?
Odpowiedź jest prosta: bo wszyscy z tego korzystają. Jak ujawnię jego fałszywki, to on ujawni moje i obaj na tym stracimy. Czyż nie lepiej jest współpracować i podzielić się dostępem do Putina? Dziś wy mu dajecie swoje wideo, jutro my swoje i wszyscy zadowoleni. A spragniony zwycięskich nagrań dyktator dostaje to, co lubi najbardziej i jest szczęśliwy.
Ktoś, kto próbowałby naruszyć ten system i donieść naraża się na to, że Putin mu po prostu nie uwierzy i uzna za oszczercę. Dyktator musiałby też przyznać, że jest nieustannie robiony w durnia, a kto lubi myśleć o sobie, że jest idiotą?
Bo Putin po prostu chce to widzieć i chce w to wierzyć. Więc usłużny wojskowy dwór dostarcza. A próbujący to popsuć delikwent pewnie wkrótce wypadłby “niechcący” gdzieś z okna. Na tym właśnie polega paranoja władzy absolutnej. I nie ma złudzeń – tak będzie dalej.
Tyle, że – jak to zwykle w Rosji – pomysł świetny, gorzej z realizacją. Po dokładnym obejrzeniu wielu takich “zwycięskich wideo” zrobionych w okresie czerwiec-sierpień eksperci ISW zauważyli bowiem na nich cały szereg technicznych niedoróbek. Na tej podstawie stwierdzili, że co najmniej 35 z nich to prawdopodobnie fake, a 10 – bez wątpienia fake – pisze The Moscow Times.
Jakie to niedoróbki? Oto nagranie z 27 lipca, na którym rosyjski żołnierz macha flagą. Podpisano je: “Źródło własne. Żołnierze 3 batalionu 127 pułku wspólnie z pododdziałem Sztorm-V wyzwolili m. Biełyj Kołodez w obwodzie charkowskim”.
Tylko kiedy uważnie się przyjrzeć widać, że ten żołnierz jest jakoś dziwnie “spuchnięty”, proporcje jego ciała są nieproporcjonalne do pobliskich drzew i krzaków. A kiedy ujęcie z góry się oddala, by pokazać szerszą panoramę wsi, żołnierz na samym końcu nagle znika i zostają tylko krzaki.
Na innym nagraniu z 20 sierpnia z Nikołajpola (obwód doniecki) widać jak żołnierz z flagą nagle “wyrasta” z dachu domu, a następnie się w tym dachu rozpływa. “Wieś została wyzwolona w wyniku zdecydowanych działań południowego zgrupowania naszych wojsk” – głosi podpis.
Łącznie eksperci ISW i The Moscow Times zidentyfikowali ponad 10 pułków i brygad, w których służą żołnierze z tych nagrań, co pokazuje, że nie są to zdarzenia jednostkowe, ale proceder masowy. A faktyczna liczba takich wideo jest z pewnością znacznie większa, bo przecież nie wszystkie przeanalizowano, a niektóre są odporne na programy do wykrywania generacji AI.
Przypomnijmy, że najgłośniejszy ostatnio fake, który oznajmił publicznie sam Putin to ten o rzekomym zdobyciu Swiatogorska, na głębokich tyłach ukraińskich – zobacz: Putin zdobył miasto! A czemu spaceruje tam ukraiński generał? (WIDEO)



