W samochodzie, którym jechał skonfliktowany z przywódcą rebeliantów Igorem Płotnickim dowódca ługańskich kozaków Paweł Driomow, doszło do wybuchu. Eksplozja wyrwała wszystkie drzwi i dach. Driomow zginął na miejscu.
“Przywódca terrorystów wcześniej wziął ślub w Petersburgu z mieszkanką tego miasta. Ożenił się z nią po to, by zalegalizować zagrabiony na Ukrainie majątek. W sobotę, 12 grudnia, Driomow jechał na własną uroczystość weselną w ojczystym Stachanowie, która miała odbyć się w restauracji Nika. Ale nie dojechał” – napisał na Facebooku Artem Szewczenko z MSW Ukrainy.
Media separatystów twierdzą, że Driomowa zabli “ukraińscy dywersanci”, a zastępca szefa sztabu “Milicji Ludowej ŁNR” Igor Jaszczenkozapowiedział, że odnajdzie i ukarze sprawców.
Driomow to już trzeci przywódca rebeliantów, który zginął w zamachu. Pierwszy był komendant Igor Biezler, po nim ducha wyzionął Aleksander Mozgowoj.
Do konfliktów między rosyjsko-separatystycznymi ugrupowaniami zbrojnymi a działającymi na terenie samozwańczych republik oddziałami kozackimi dochodziło już od dawna. Kozacy chcieli włączyć te terytoria do Rosji, zaś w “władze” DNR i ŁNR – przyznania im autonomii albo uznania niepodległości.
Do zbrojnych krwawych starć doszło m. in. na początku stycznia w Stachanowie i w Krasnym Łuczu w obwodzie Ługańskim. Jak informowały wówczas ukraińskie media, cytując dane centrum informacyjnego Rady Narodowego Bezpieczeństwa i Obrony Ukrainy, zginęły wówczas co najmniej 23 osoby.
Kresy24.pl

