Głównodowodzący sił zbrojnych USA w Europie gen. Ben Hodges już od pewnego czasu alarmuje, że tzw. przesmyk suwalski na pograniczu Polski i Litwy jest jednym z najbardziej zapalnych punktów w Europie.
Przypomnijmy: W październiku podczas konferencji CEPA Forum 2015 w Waszyngtonie dowodzący sił lądowych USA w Europie gen. Ben Hodges ujawnił mapy, na których wskazał pogranicze Polski i Litwy oraz Donbas na Ukrainie jako na dwa najbardziej zagrożone rejony w Europie. Z ujawnionych przez niego map wynika, że 70-kilometrowy przesmyk suwalski znajdujący się na granicy Polski, Litwy i rosyjskiego obwodu kaliningradzkiego to newralgiczny punkt całego Sojuszu Północnoatlantyckiego.
Położenie Litwy Łotwy i Estonii między Rosją, i to z dwóch kierunków, oraz ich stosunkowo niewielki obszar sprawiają, że potencjalna agresja Rosji, zarówno w wersji zielonych ludzików, jak i sił konwencjonalnych, może szybko doprowadzić do przejęcia kontroli nad tymi państwami. Sojusz będzie miał bardzo mało czasu na reakcję i wsparcie szczupłych sił tych państw, a jedyny lądowy kierunek pomocy wiedzie przez “przesmyk suwalski” (WIĘCEJ).
Kresy24.pl
