
Wasyl Bodnar. Fot: PrtSC/Ukraińska Prawda
Spór historyczny między Polską a Ukrainą ponownie nabiera tempa. Ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar odpowiedział na pojawiające się w Polsce głosy, że honorowanie Stepana Bandery może zablokować Ukrainie drogę do Unii Europejskiej. Kończący misję dyplomatyczną dyplomata podkreślił, że wybór narodowych bohaterów jest wyłącznie wewnętrzną sprawą Ukrainy.
W wywiadzie dla „Europejskiej Prawdy” Bodnar stwierdził, że nie ma wątpliwości, iż Ukraina zostanie członkiem Unii Europejskiej.
“Ukraina będzie w UE. A z Banderą? Najpierw sami musimy odpowiedzieć sobie, czy idziemy z Banderą, czy z narodem ukraińskim i co chcemy osiągnąć w tej Unii Europejskiej” – powiedział ambasador.
Bodnar zaznaczył, że na Ukrainie nie zakończył się jeszcze wewnętrzny dyskurs, który miałby rozstrzygnąć, kto był prawdziwym bohaterem, a kto zbrodniarzem, a także jaką rolę w historii odgrywają bojownicy o niepodległość Ukrainy.
“Ale nikt nie będzie miał prawa dyktować przebiegu wewnętrznej dyskusji na Ukrainie ani prawa do wyboru naszych bohaterów. To nasze absolutne prawo” – podkreślił. Jednocześnie ambasador przyznał, że historia Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i UPA ma również swoje mroczne karty.
“Wśród UPA byli zbrodniarze, którzy zabijali Polaków. Ale wśród Polaków i polskiego podziemia również dochodziło do zbrodni” – nie omieszkał dodać. Jeśli chodzi o eskalację stosunków pomiędzy Polską i Ukrainą, która trwa od czerwca tego roku, to jego zdaniem problem wcale nie dotyczył UPA, ale… prawa do podejmowania suwerennych decyzji (!)
“I to właśnie sprowokowało eskalację, którą obecnie obserwujemy w naszych stosunkach. Dlatego przede wszystkim chciałbym kontynuować dotychczasowe działania” – powiedział dyplomata w wywiadzie dla ukraińskiego portalu. Zdaniem ambasadora konieczne są dalsze ekshumacje ofiar po obu stronach granicy, wspólne badania naukowe oraz spokojny dialog oparty na faktach.
W tym samym wywiadzie przedstawiciel Zełenskiego w Warszawie odniósł się do sytuacji w kontekście nasilenia się antyukraińskich ataków w Polsce.
“Jeśli się dobrze przyjrzeć, takich sytuacji od 2022 roku było sporo. Zastraszanie, nietolerancja, wypowiedzi itd., ale nie zawsze Ukraińcy potrafili otwarcie się bronić. Ale Polska to państwo prawa. Jeśli masz dowody na to, że jesteś atakowany, możesz je przedstawić w sądzie. A polski system ścigania reaguje bardzo szybko i sprawnie w takich przypadkach” – wyjaśnił Bodnar.
Ponadto, jak dodał, na początku roku ambasada wspólnie z jednym z polskich prawników opublikowała specjalny poradnik , jak zachować się w sytuacjach, gdy zostaniesz zaatakowany.
“Ten przewodnik oczywiście zaleca również, aby w miarę możliwości nagrywać czyjeś buńczuczne lub agresywne zachowanie wobec ciebie, tak aby później móc wykorzystać dowody w sądzie” – zauważył Bodnar.
Ambasador odpowiedział na sugestię dziennikarza, który sugeruje możliwość antyukraińskich pogromów w Polsce. Przyznał, że w Polsce nastroje wobec Ukraińców rzeczywiście się pogarszają i nie możemy na to przymykać oczu.
„Ale twierdzenie, że większość polskiego społeczeństwa nie lubi Ukraińców lub postrzega Ukrainę negatywnie, jest równie nieprawdziwe” – zauważył, dodając, że stwierdzenia o możliwości wystąpienia pogromów wobec Ukraińców są skrajnie przesadzone.
„Uważam, że to przesada. Robi się to specjalnie po to, by wpłynąć na opinię publiczną. Nic nie wskazuje na to, że dojdzie do masowych demonstracji przeciwko Ukraińcom” – powiedział Bodnar.



