
Kolaż/informator.ua
Ambasador Ukrainy w Wielkiej Brytanii, były naczelny dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy gen. Walery Załużny twierdzi, że strategiczne znaczenie rosyjskiej aneksji Krymu z 2014 roku zostało poważnie podważone. Jego zdaniem Ukraina skutecznie realizuje operację mającą na celu odcięcie okupowanego półwyspu od rosyjskiego zaplecza wojskowego.
W połowie 2026 roku, w obecnych warunkach wojny, Krym przestał pełnić dla Rosji taką rolę, jaką zakładał Kreml po jego zajęciu — przekazał Załużny w mediach społecznościowych.
Według generała jeszcze w 2023 roku Ukraina przedstawiła swoim zachodnim partnerom plan „zdalnej izolacji” Krymu, którego celem było ograniczenie możliwości wykorzystywania półwyspu jako bazy wojskowej i centrum logistycznego rosyjskiej armii.
Początkowo część sojuszników miała sceptycznie podchodzić do takiego scenariusza. Dziś jednak — zdaniem Załużnego — ukraińska strategia przynosi efekty.
Załużny ocenił, że jedynym dużym strategicznym sukcesem Władimira Putina po aneksji Krymu było stworzenie lądowego połączenia Rosji z półwyspem przez okupowane tereny południowej Ukrainy.
Jednak obecnie ten korytarz nie zapewnia już Rosji pełnej swobody działania. Ukraińskie uderzenia dalekiego zasięgu oraz rozwój technologii wojskowych ograniczają możliwość wykorzystywania go do bezpiecznego zaopatrywania rosyjskich wojsk.
„Postęp technologiczny nie interesuje się procesami politycznymi. Rozwija się zgodnie z prawami fizyki” — podkreślił Załużny.
Według byłego dowódcy ukraińskiej armii współczesne pole walki zmieniło znaczenie geograficznych zdobyczy. Samo zajęcie terytorium nie wystarcza, jeśli przeciwnik jest w stanie skutecznie zakłócić logistykę i pozbawić je wartości militarnej.
W maju 2026 roku ukraińskie siły rozpoczęły operację mającą na celu blokowanie okupowanego Krymu i ograniczenie możliwości wykorzystania półwyspu przez rosyjską armię.



