
Collage / fot: media rosyjskie
W lipcu rosyjskie wojska na Ukrainie poniosły największe straty w ludziach od początku roku – 42.860 żołnierzy. I rekordowe straty w pojazdach. A od początku roku straciły prawie 240 tys. zabitych i rannych. Na każdego wyeliminowanego Ukraińca przypada obecnie aż 14 Rosjan.
Najbardziej zaskakuje, że… w ogóle nikogo to nie zaskoczyło. Eksperci to przewidywali. Ich zdaniem, powód jest prosty: rosyjska taktyka wysyłania do walki małych i słabo wyszkolonych grup piechoty bez żadnego wsparcia wozów bojowych i artylerii.
W lipcu Rosjanie zajęli zaledwie 43 km kw. terenu – to jeden z najgorszych wyników od początku wojny. Z prostego rachunku wynika, że oznacza to prawie tysiąc zabitych i rannych na jeden kilometr. W dodatku w tym samym czasie, czyli w lipcu, Ukraińcy odzyskali 52 km kw. terenu.
Przypomnijmy, że jeszcze w ubiegłym roku Rosjanom udawało się zajmować po 450 km kw. miesięcznie, a w lipcu 2025 były to aż 562 km. Już teraz można więc ocenić, że tegoroczna kolejna tzw. “letnia ofensywa” Putina zakończyła się porażką – pisze analityk Andriej Kowalenko.
Zwraca uwagę, że wróg stracił też w lipcu 162 czołgi – to najwyższy wynik od kwietnia 2025. Złożyły się na to głównie straty 41 Armii Ogólnowojskowej i 90 Dywizji Pancernej podczas ich nieudanych prób frontalnych ataków pod Dobropolem w obwodzie donieckim – zobacz: Pancerna rzeź pod Oczeretino! Rosja zaskoczyła (WIDEO).
Nadal jednak takie pancerne szturmy są bardziej wyjątkiem, niż regułą – ocenia analityk. Zobacz: Potwierdza się! Jatka pod Dobropolem. Nowe nagranie (WIDEO).
Rosjanie stracili też w lipcu 204 wozy bojowe, czyli średnio tyle co zwykle. W dzisiejszych warunkach pola walki przeżywalność BWP-ów i BTR-ów w starciu z dronami staje się ewidentnie coraz niższa, Kowalenko wręcz ocenia je jako “bezużyteczne”.
Straty rosyjskiej artylerii lufowej w lipcu: 2.016 sztuk, trochę mniej niż w rekordowym czerwcu (2.074). Główna przyczyna to fakt, że obecnie zdecydowana większość rosyjskiej artylerii to działa holowane, czyli mało mobilne i podatne na trafienia. Choć z drugiej strony – łatwiej je naprawiać.
Zwracają uwagę duże straty w wyrzutniach rakiet – aż 77 sztuk, co jest drugim najwyższym wynikiem od początku wojny (rekord był w 2023 w czasie walk o Awdijiwkę). Jest to oczywiście głównie skutek “middle strikes” ukraińskich dronów.
Rosyjska obrona powietrzna straciła w lipcu 68 jednostek sprzętu, nieco mniej, niż w rekordowym lipcu 2023 (73). Biorąc pod uwagę, że rosyjska zbrojeniówka produkuje zaledwie kilka sztuk takiego sprzętu miesięcznie, a traci dziesiątki, narastający deficyt środków obrony powietrznej staje się oczywisty.
Natomiast w zakresie strat pojazdów wojskowych, w tym ciężarówek, w lipcu padł absolutny rekord od początku wojny – aż 13.998 sztuk. Te straty rosną z miesiąca na miesiąc i od początku roku wyniosły już 56.079, czyli 44% wszystkich strat w pojazdach, jakich Rosja doznała od początku wojny. Do tego w lipcu straciła też 115 pojazdów specjalnych.
Tak więc, chociaż w lipcu rekordy strat padły tylko w niektórych rodzajach uzbrojenia, to łącznie były one we wszystkich na tyle wysokie, że uwzględniając też straty w ludziach i znikome postępy terytorialne można śmiało ocenić, iż był to najgorszy miesiąc dla armii rosyjskiej od początku wojny – uważa Kowalenko.
A ponieważ Rosjanie nie potrafią znaleźć żadnego technologicznego, ani taktycznego rozwiązania tego kryzysu, można przewidywać, że powszechna mobilizacja w Rosji staje się nieunikniona. Będzie to kolejna próba rozwiązania narastających problemów poprzez rzucenie na wojnę maksymalnych zasobów ludzkich – ocenia ekspert.



