
Fot: Służba Prasowa Prezydenta Ukrainy. Ceremonia ponownego pochówku Jewhena Konowalca
Sprowadzone z Holandii szczątki Jewhena Konowalca zostały dziś uroczyście pochowane w Kijowie. W pogrzebie udział wziął prezydent Ukrainy, premier, ministrowie, deputowani, najwyżsi rangą dowódcy wojskowi i korpus dyplomatyczny.

Fot: Służba Prasowa Prezydenta Ukrainy. Ceremonia ponownego pochówku Jewhena Konowalca
Wyraźnie wzruszony Zełenski wygłosił przemówienie, w którym padły słowa o niepodległości i błędach przeszłości.
„Sprowadzamy do domu wybitnego syna narodu ukraińskiego” – powiedział Wołodymyr Zełenski. Ukraiński przywódca podkreślił jego walkę o niepodległość i wskazał, że współczesna Ukraina nie może powtórzyć błędów popełnionych przez poprzednie pokolenia.
Według prezydenta, Konowalec był jednym z najważniejszych ukraińskich działaczy niepodległościowych i wojskowych.
„Sprowadzamy do domu wybitnego syna narodu ukraińskiego” – wzorowego wojownika i wybitnego ukraińskiego męża stanu, pułkownika Jewhena Konowalca – powiedział Zełenski.
Podkreślił, że Konowalec przez całe swoje dorosłe życie walczył o odbudowę państwa ukraińskiego i uzyskanie przez nie rzeczywistej siły oraz niezależności.
Zełenski ocenił, że pokolenie ukraińskich przywódców z czasów walki o niepodległość nie zdołało doprowadzić do trwałego ugruntowania państwowości.
Jego zdaniem zabrakło wówczas jedności, politycznej mądrości oraz zdolności do budowania rzeczywistych relacji ze światem.
Dziś – jak przekonywał – sytuacja jest zupełnie inna.
„Nadszedł czas Ukrainy” – stwierdził ukraiński prezydent. Niepodległość została odzyskana, a państwo obroniło swoje prawo do samodzielnego decydowania o własnej przyszłości.
W swoim wystąpieniu Zełenski mocno zaakcentował kwestię suwerenności.
„Nikt już nigdy nie zdejmie niebiesko-żółtych flag z Kijowa i tylko Ukraina będzie wybierać swoją narodową drogę” – oświadczył.
Jednocześnie współczesne doświadczenia mają być dla Ukrainy lekcją historii. Zełenski przekonywał, że pamięć o wcześniejszych walkach o niepodległość pozwala dziś lepiej rozumieć zagrożenia i unikać dawnych błędów.
Jak podkreślił, Ukraińcy wiedzą już, czego ich państwo potrzebuje, na czym powinno koncentrować swoje wysiłki oraz jakie powinny być jego najważniejsze priorytety narodowe.
Postać Konowalca została więc przedstawiona nie tylko jako symbol walki o niepodległość, ale również jako przestroga.
„Teraz, pamiętając o walce Ukrainy o wyzwolenie, wszyscy wiemy z absolutną pewnością, jakich błędów nie wolno popełnić. Wiemy, czego potrzebuje Ukraina i na czym musimy skupić naszą uwagę i wysiłki. Wiemy, jakie priorytety narodowe musi wyznaczyć sobie nasze państwo”.
Jewhen Konowalec jest dziś na Ukrainie uważany jako symbol walki o niepodległość, jednak w Polsce jego nazwisko ma znacznie mroczniejsze konotacje. Był jednym z głównych organizatorów ukraińskiego nacjonalizmu i przywódcą UWO, której działalność dywersyjna i terrorystyczna była wymierzona w II Rzeczpospolitą. W 1929 roku stanął również na czele OUN – organizacji, która za jednego z głównych przeciwników uznawała Polskę. Za jego przywództwa dochodziło do zamachów, sabotażu i zabójstw polskich funkcjonariuszy oraz polityków, m.in. Tadeusza Hołówki i Bronisława Pierackiego. Konowalec nie odpowiada bezpośrednio za późniejszą zbrodnię wołyńską, ale stworzył fundamenty ruchu, z którego wyrosły struktury odpowiedzialne za masowe mordy Polaków.
Obecne miejsce pochówku Konowalca jest tymczasowe. Docelowo jego szczątki mają zostać przeniesione do Ukraińskiego Panteonu Narodowego, którego utworzenie przewiduje przyjęta 1 lipca przez Radę Najwyższą ustawa.


