
Collage / grafika / AI / Unian
Władimir Putin nie jest zadowolony z przebiegu wojny i “ma nadzieję, że skończy się ona jak najszybciej drogą rozmów pokojowych” – takie sensacyjne słowa padły z ust prezydenta Turcji, Recepa Erdogana po spotkaniu z rosyjskim dyktatorem na szczycie Szanghajskiej Organizacji Współpracy w Kirgistanie.
Turecki przywódca ocenił rozmowę z Putinem jako “bardzo produktywną i serdeczną”. W jej trakcie Putin miał jakoby wyrazić nadzieję na pokój z Ukrainą – podaje TRT Haber. Oczywiście Erdogan kolejny raz zaproponował swoje pośrednictwo w ewentualnych rokowaniach.
“Ta wojna nie przyniosła nic dobrego ani naszemu regionowi, ani światu, ani obu walczącym stronom. Czy Putin jest z tej wojny zadowolony? Nie. Dlatego oczekuje, że zakończy się ona jak najszybciej drogą pokojowych rozmów” – podkreślił turecki prezydent.
Czas pokaże, czy ten optymizm jest uzasadniony, czy to tylko życzeniowe myślenie samego Erdogana. O “woli Putina zakończenia wojny” słyszeliśmy przecież już wcześniej wiele razy z ust Donalda Trumpa i okazało się to tylko zwykłym blefem Moskwy.
W czasie niedawnych spotkań wzywali też Putina do zakończenia konfliktu także inni znani przywódcy: prezydent Kazachstanu Kasym-Żomart Tokajew i premier Indii Narendra Modi.
O ile ten pierwszy mógł być dla Putina tylko przykrym zaskoczeniem, ale “za słabym kalibrem”, by coś osiągnąć, o tyle Indii – światowego mocarstwa blisko współpracującego z Rosją – dyktator nie może zbytnio ignorować. Coś w rodzaju “pokojowego ponaglenia”, choć jak zwykle w dość zawoalowanej formie, padło też z ust przywódcy Chin, Xi Jinpinga. Teraz dołączył do nich Erdogan.
Dalsza część jego wypowiedzi po spotkaniu z Putinem nie była już jednak tak optymistyczna, gdy poruszył kwestię bezpieczeństwa żeglugi na Morzu Czarnym. Przypomnijmy, że w ostatnim czasie kilka tureckich statków wypływających z ukraińskich portów stało się celem uderzeń rosyjskich dronów.
Po tym wszystkim reakcja Ankary i tak jest dość łagodna. Erdogan przyznał jednak, że osiągnięte w 2022 roku porozumienie o wzajemnym nieatakowaniu przez Rosję i Ukrainę statków ze zbożem “faktycznie już nie działa”. W wyniku tego “na naszym kontynencie znowu pojawiło się widmo zbożowego kryzysu, który może się zaostrzyć” – ostrzegł turecki przywódca.



