
Collage / fot: Unian / US Air Force
Komisja Prawna Sejmu Litwy zaakceptowała usunięcie z konstytucji zapisu o zakazie rozmieszczania w kraju broni jądrowej. Jeśli parlament to uchwali, a prezydent podpisze, mała Litwa może zupełnie nieoczekiwanie stać się “mocarstwem jądrowym”, idąc w ślady Finlandii. Na Kremlu zapanowało wzburzenie, padają pogróżki “wzięcia Litwy na celownik”.
Zniesienie statusu bezatomowego Litwy wstępnie uzgodniły już w lecie tamtejsze partie polityczne – przypomina Delfi. Porozumienie zakłada wykreślenie z konstytucji artykułu 137, zgodnie z którym w kraju nie wolno rozmieszczać broni masowego rażenia, nawet jeśli samo NATO to zaproponuje, ani w obliczu zagrożenia ze strony Rosji.
“Dotychczasowy zakaz rozmieszczania broni jądrowej stawiał nas w słabej pozycji w NATO i wobec Rosji, blokował plany kolektywnej obrony. Teraz zyskamy dodatkowy instrument powstrzymywania Rosji” – uzasadnia marszałek litewskiego Sejmu, Juozas Olekas.
Przypomnijmy, że już w czerwcu podobny zakaz wwozu, tranzytu i składowania broni jądrowej zniósł parlament Finlandii i podpisał prezydent Alexander Stubb.
Na wieść o możliwości rozmieszczenia na Litwie zachodnich głowic jądrowych Moskwa zareagowała pogróżkami. Rzecznik Kremla, Dmitrij Pieskow ostrzegł, że w takiej sytuacji Litwa znajdzie się na celowniku rosyjskiej broni jądrowej.
“To bardzo mocny krok w stronę eskalacji napięcia. Jeśli rozmieścicie u siebie broń jądrową, to w kogo ona będzie wymierzona? Przecież nie w Zachód, tylko we Wschód, czyli w nas” – oburza się rzecznik Putina.
Jednak wcześniej Rosja nie miała problemu z ogłoszeniem rozmieszczenia swojej broni jądrowej na Białorusi i to – zdaniem Moskwy – nie jest żadna eskalacja. Tymczasem Aleksander Łukaszenka nie dość, że intensywnie przygotowuje infrastrukturę do tego rozmieszczenia, to jeszcze raz po raz rzuca w stronę Polski i Zachodu mniej lub bardziej zawoalowane pogróżki użycia tej broni.
Dodajmy, że Finlandia i Litwa to nie jedyne w ostatnim czasie kraje, które w obliczu rosyjskiego zagrożenia zdecydowały się na rezygnację ze swojego bezatomowego statusu. Taki sam krok planuje sąsiad Rosji na Dalekim Wschodzie – zobacz: Jak to? Nowe kraje z bronią jądrową? Tak!


