
Ukraińskie drony ponownie podpaliły w środę jedną z największych rafinerii w Rosji – Permnieftieorgsintez w Permie na zachodnim Uralu. To prawie 1500 km w linii prostej od Ukrainy.
Atak przeprowadziły bezzałogowce Służby Bezpieczeństwa Ukrainy. Według kanałów OSINT i naocznych świadków, wybuchł tam duży pożar. Ze wstępnych doniesień wynika, że zapaliła się instalacja rafinacji ropy – to w nią najczęściej celują drony, by sparaliżować produkcję.
Rafineria w Permie należy do koncernu Łukoil. Przerabia rocznie 13 milionów ton ropy. Produkuje paliwo zarówno dla sektora cywilnego, jak i dla wojska. Czy atak trwale unieruchomił rafinerię – na razie nie wiadomo.
W tym roku zakład ten był już atakowany trzy razy: 29 kwietnia oraz 7 i 8 maja. Wtedy również wybuchały wielkie pożary i rafineria na kilka tygodni wstrzymała pracę.
Wcześniej w środę ukraińskie drony wykonały też podwójne uderzenie w Riazań. Spaliły tam kolejny wielki magazyn sieci handlowej Wildberries i spowodowały pożar w rafinerii riazańskiej, która nie zdążyła jeszcze ruszyć po poprzednim nalocie.




2 komentarzy
LT
29 lipca 2026 o 20:31Za “wielką wodą”
przelecę po kanałach i widzę co dzieje się po drugiej stronie.
Tutaj nie mam rosyjskiej telewizji i nie mam dostępu do rosyjskiej propagandy.
Wystarczą mi amerykańskie wiadomości i debaty z udziałem amerykańskich polityków.
Polskie Imię
29 lipca 2026 o 20:17Ale się pali, jak fajnie, tak jasno, czy od żaru można odpalić papieroska? Można zrobić malutkie niewinne zdjątko?
Zdjęcia trafią do ukraińskich podręczników historii.