
Fot: NASA
Brytyjskie media opublikowały zdjęcie NASA zrobione na płaskowyżu Home Plate na Marsie w 2007 roku przez łazik Spirit, które zdaniem wielu internautów przedstawia ludzką sylwetkę “spacerującą” po powierzchni Czerwonej Planety.
Ciemna postać z wysuniętą nogą, która zdaje się wyciągać też przed siebie jedno ramię, jakby coś wskazywała, albo schodziła ze skały. Niektórzy twierdzą, że to kobieta. Inni z kolei, że jakiś tajemniczy humanoidalny posąg. Najbardziej sceptyczni mówią, że to po prostu jakiś kamień o dziwnym kształcie, choć w pobliżu nie ma żadnych podobnych.
Wiele osób zastanawia się, dlaczego łazik nie zaczął robić tej postaci kolejnych zdjęć. Mógł przecież na bieżąco sam analizować obraz i podejmować decyzje, jeśli coś go zainteresowało. Zanim w 2009 roku nie zakopał się w piachu – na tym samym płaskowyżu – i po roku nie wyczerpały mu się baterie. I dlaczego NASA dotychczas o tym zdjęciu milczała?
W końcu eksperci z Planetary Science Society znaleźli wyjaśnienie. To prostu złudzenie optyczne zwane pareidolią – skłonność ludzkiego mózgu do widzenia jakichś znanych mu wzorów lub zjawisk w zupełnie przypadkowych kształtach.
A dlaczego ani łazik, ani naukowcy z NASA się tym nie zainteresowali? Bo z ich perspektywy nie było to ani zagadkowe, ani tajemnicze. Od początku wiedzieli, że to malutka skałka wulkaniczna nietypowo uformowana przez marsjański wiatr.
Cały klucz do zagadki tkwi w perspektywie, którą media przedstawiają na zoomie jako szeroką panoramę, a w rzeczywistości jest to malutki wycinek powierzchni i prawdziwy rozmiar tej “postaci” to zaledwie 6 cm.
Gdyby Spirit miał podjeżdżać i obfotografowywać każdy “dziwny” kamyk, to w czasie całej swojej kosztownej przecież misji nie przejechałby nawet stu metrów. W dodatku nie osiągał on zawrotnych prędkości – tylko kilka centymetrów na sekundę. Jego algorytmy były nastawione głównie na szukanie śladów wody, a nie na badanie iluzji optycznych.

Fot: NASA
To zresztą nie pierwsze marsjańskie “tajemnicze odkrycie”. Była już słynna Iguana (Łazik Curiosity, 2013), był przyczepiony do ściany skalnej wielonogi Krab (2015), niczym z kadru filmu “Obcy” oraz “Wrota” (2022) – idealnie prostokątne wycięcie w skale, jak wejście do grobowców w egipskiej Dolinie Królów. Potem okazało się, że ma to tylko 30 cm i jest pękniętą skałką.

Fot: NASA / Reddit
Wszystko przebiła jednak słynna “Twarz na Marsie”, albo “Twarz z Cydonii” – zdjęcie zrobione jeszcze w 1976 roku przez sondę Viking 1 z orbity Marsa, z wysokości ponad 1800 km. Widać na nim fragment wyżyny przypominający ogromną, ludzką twarz wyrzeźbioną w gruncie.
Sprawa wyjaśniła się w 2001 roku, gdy sonda Mars Global Surveyor przeleciała nad tym samym miejscem i zrobiła zdjęcie w wysokiej rozdzielczości. Okazało się, że “twarz” to zwykłe, płaskie wzgórze, a “oczy i usta” były tylko efektem słabej jakości matrycy dawnego aparatu i gry cieni.

Fot: NASA – Viking1 Orbiter
Tymczasem naukowcy już doskonale wiedzą, gdzie w Kosmosie szukać “w naszym sąsiedztwie” obcych cywilizacji i Mars – wbrew całej narosłej wokół niego mitologii – raczej się do tego grona nie zalicza – zobacz: Tu są! Dobrze szukajcie i znajdziecie. Co zataili?



