
Ilustracja: AI
Ukraiński pranker Jewgienij Wolnow włamał się na tajną wideo-naradę rosyjskiego Ministerstwa Obrony z przedstawicielami przemysłu zbrojeniowego i “wziął w niej aktywny udział”, wywołując popłoch wśród pozostałych uczestników.
Rosyjskie dowództwo i szefowie firm zbrojeniowych, w tym Wojentorgu i Wojentelekomu, zamierzali przeanalizować finansowanie projektów wojskowych. W pewnym momencie zorientowali się, że nie są sami. Szybko zaczęli się wyłączać, ale było już za późno. Wolnow zdołał zidentyfikować wszystkich rosyjskich dyrektorów.
Wcześniej udało mu się też zabrać głos. “Zebraliśmy się tu jak zwykle, by omówić, jak rozdrapać kolejny miliard. A w tym czasie ukraińskie drony dolatują już do wszystkich naszych fabryk. Ale czy w ogóle w naszym budżecie są jeszcze pieniądze na systemy WRE? Znowu nie przyjdą na czas, a potem wyrok więzienia za niedotrzymanie terminów” – narzekał.
“To jakieś dziwne pytanie” – zareagował jeden z dyrektorów. “Prowokator!” – krzyknął któryś uczestnik narady. “Po ch… ja tu w ogóle przyszedłem” – słychać zza kadru głos innego. Dopiero w tym momencie wszyscy zdali sobie sprawę z obecności intruza, ale Wolnow zdążył jeszcze raz dojść do słowa.
“Dziękuję organizatorom za dostęp. SBU was obserwuje i przyjdzie po każdego z was. Wszyscy jesteście wspólnikami reżimu i odpowiecie za jego przestępstwa, niezależnie od waszych stanowisk. Dobrze wiecie, co robicie i że na waszych rękach jest krew niewinnych ludzi, dzieci, kobiet. Dobrze potem śpicie?” – pytał bloger.
“A ty tam nie becz, nie mycz, tylko gadaj normalnie” – zwrócił się do jednego z dyrektorów, który usiłował coś wydukać. W tym momencie organizator ogłosił zakończenie narady, a uczestnicy zaczęli się po kolei rozłączać. “Gasić światło i do domów!” – pożegnał ich Wolnow.
“Widzimy się na kolejnym spotkaniu. Oczekujcie nowych niespodzianek. Już za późno, żeby się ukryć” – zapowiedział ukraiński pranker na Facebooku, zamieścił “pozdrowienia” dla rosyjskiego Ministerstwa Obrony i nagranie z tej narady.

