
Fot: media społecznościowe
Nad graniczącym z Ukrainą obwodem kurskim zderzyły się w powietrzu dwa rosyjskie myśliwce wielozadaniowe Su-35S – donosi rosyjski kanał Fighterbomber na Telegramie i portal Militarny.
Według wstępnych informacji, jeden pilot zginął, a drugi zdążył się katapultować, ale został ranny. Opublikowano zdjęcia szczątków jednej z maszyn. Ministerstwo Obrony w Moskwie nie skomentowało.
Nie jest jasne, czy Ukraińcy mieli z tym zdarzeniem cokolwiek wspólnego, choć jeden z rosyjskich z-blogerów napisał, że “Ukraina za to srogo zapłaci”. Wszystko wskazuje jednak, że była to raczej zwykła katastrofa. Jej przyczyny nie są jeszcze znane. Natomiast taki sam samolot Ukraińcom udało się strącić w lipcu na wschodnim kierunku frontu.
Su-35S to rosyjski myśliwiec wielozadaniowy 4 generacji – zmodernizowana wersja Su-27. Szacunkowa cena produkcji w Rosji takiego myśliwca z pełnym wyposażeniem to 80-90 mln dolarów. Cena eksportowa jest oczywiście wyższa.
Nie była to jedyna tego dnia strata samolotów przez rosyjskie Siły Powietrzne – zobacz: Świąteczny HUR-agan! Weszli w nich bezczelnie jak w masło (WIDEO)


