
Działacze AfD na wiecu przedwyborczym. Fot. Mutter Erde/Wikipedia/CC BY-SA 4.0
Niemiecki wywiad uznał faszystowską, prorosyjską partię Alternatywa dla Niemiec (AfD) za organizację ekstremistyczną, która zagraża demokracji. Według agencji „Reuters” pozwoli to na lepszą kontrolę nad partią, która w lutym zajęła drugie miejsce w wyborach federalnych.
Dzięki temu władze będą mogły łatwiej stosować tajne metody monitorowania partii, na przykład korzystając z usług tajnych informatorów i podsłuchując komunikację.
„Koncepcja narodu oparta na przynależności etnicznej i pochodzeniu, która dominuje w partii, jest niezgodna z wolnym, demokratycznym porządkiem” – stwierdziła w oświadczeniu służba niemieckiego kontrwywiadu.
Podkreślmy, AfD nie uważa obywateli Niemiec pochodzenia imigracyjnego z krajów, w których dominuje islam, za równoprawnych członków narodu niemieckiego.
Według agencji wywiadowczej takie podejście doprowadziło do „zniesławienia i oczernienia” jednostek i grup, co wywołało „irracjonalny strach i wrogość wobec nich”.
Agencja „Reuters” zauważa, że decyzję tę podjęto w obliczu burzliwych dyskusji na temat sposobu postępowania z AfD w obecnym parlamencie. Partia zdobyła rekordową liczbę miejsc w parlamencie, co teoretycznie daje jej prawo do kierowania kilkoma kluczowymi komisjami parlamentarnymi, choć nadal będzie potrzebowała poparcia innych partii, aby to zrobić.
Jednocześnie analitycy twierdzą, że decyzja ta grozi dalszym wzmocnieniem poparcia dla AfD i narracji tej partii, że została odsunięta na boczny tor.
Poszczególne frakcje AfD, takie jak skrzydło młodzieżowe, zostały już uznane za ekstremistyczne, a całą partię podejrzewa się od 2021 r. o ekstremizm.
Przypomnijmy, koalicja CDU/CSU pod przewodnictwem Friedricha Merza wygrała przedterminowe wybory do Bundestagu. Drugie miejsce zajęła prorosyjska partia Alternatywa dla Niemiec. Trzecie miejsce zajęła Partia Socjaldemokratyczna pod przewodnictwem kanclerza Olafa Scholza.
Prezydent USA Donald Trump pogratulował siłom konserwatywnym zwycięstwa w wyborach parlamentarnych w Niemczech. Premier Węgier Viktor Orban i miliarder Elon Musk również pogratulowali AfD zwycięstwa, ignorując jednocześnie zwycięską partię CDU/CSU.
Opr. TB, reuters.com



