
Spotkanie delegacji USA z Łukaszenką i jego ludźmi. Fot: belta.by
Specjalny wysłannik prezydenta USA Donalda Trumpa ds. Białorusi, John Cole, przybył dziś do Mińska. Jeszcze tego samego dnia ma spotkać się z Aleksandrem Łukaszenką w Pałacu Niepodległości. W rozmowach weźmie udział także premier Aleksandr Turczyn.
To kolejna wizyta amerykańskiego dyplomaty na Białorusi w tym roku. Poprzednia, 19 marca, przyniosła konkretny efekt; zwolnienie 250 więźniów politycznych. W sumie dzięki staraniom Waszyngtonu na wolność wyszło już ponad 500 osób. Sam Cole twierdzi, że realna liczba jest wyższa.
„Faktycznie mówimy o 700-800 osobach. Mam nadzieję, że wkrótce dojdziemy do tysiąca” – mówił wcześniej w komentarzu dla Voice of America.
Amerykański wysłannik spodziewa się kolejnej fali zwolnień już w drugiej połowie września. Przypomina, że oprócz formalnych list przekazywanych przez stronę amerykańską Łukaszenka podpisał także dekrety ułaskawiające, dzięki którym wolność odzyskało około 200 kolejnych osób.
Dzień przed wizytą w Mińsku Cole zatrzymał się w Wilnie. 14 września rozmawiał z litewskim ministrem spraw zagranicznych Kęstutisem Budrysem. Tematem rozmów były zarówno działania na rzecz uwolnienia białoruskich więźniów politycznych, jak i sytuacja bezpieczeństwa w regionie.
Członkiem amerykańskiej delegacji przybywającej do Mińska jest niejaki Christopher (Chris) Panico. Według portalu reform.news, urzędnik ten zastąpił Chrisa Smitha, który kilka tygodni wcześniej został odwołany ze stanowiska zastępcy asystenta sekretarza stanu USA ds. Europy Wschodniej, w negocjacjach z białoruskim reżimem.
Paniko został sfotografowana przez białoruską służbę prasową, jak idzie obok szefa białoruskiego KGB Iwana Tertela.

Christopher Panico to zawodowy amerykański dyplomata. Jego obecne stanowisko nie zostało ujawnione publicznie przez Departament Stanu. Wcześniej Panico pełnił funkcję zastępcy dyrektora Dyrekcji Operacji Wywiadowczych i Nadzoru w Biurze Wywiadu i Badań (INR) Departamentu Stanu. Służył w Mińsku w ramach misji OBWE, a następnie powrócił tam jako dyplomata amerykański, pełniąc funkcję oficera ds. polityki ekonomicznej/kierownika oddziału ds. polityki ekonomicznej w ambasadzie USA w latach 2010-2012.
Wizyta w Mińsku wpisuje się w konsekwentną linię administracji Trumpa: nacisk na uwolnienia przy jednoczesnym utrzymywaniu kanału dialogu z reżimem Łukaszenki. Czy tym razem uda się przekroczyć magiczną barierę tysiąca zwolnionych? Odpowiedź poznamy najpewniej w najbliższych dniach.



