
Aleksander Łukaszenka i minister obrony RB Wiktor Chrenin na poligonie Obuz Lesnowski w obwodzie brzeskim we wrześniu 2024. Fot: president.gov.by
Rosja nie ukrywa już, że szykuje się do dalszego prowadzenia wojny. Według ukraińskiego eksperta Pawła Łakijczuka Kreml może ogłosić nową mobilizację już w październiku. Jeśli jednak zabraknie ludzi, Putin może sięgnąć po żołnierzy swojego najbliższego sojusznika – armię białoruską – i to wbrew woli Aleksandra Łukaszenki.
Szef programów bezpieczeństwa Centrum Studiów Globalnych „Strategia XXI” ocenia, że rosyjska armia ponosi dziś tak duże straty, iż obecny system rekrutacji ledwie je uzupełnia.
– Rosyjska machina mobilizacyjna może zrekrutować 30–35 tysięcy ludzi miesięcznie, czyli mniej więcej tyle, ile wynoszą straty – podkreśla Łakijczuk.
Jego zdaniem Kreml stanął przed wyborem: albo uzupełniać bieżące straty, albo budować rezerwy. Robienie obu rzeczy jednocześnie jest obecnie niemożliwe.
Ekspert uważa, że Rosja potrzebuje szybkiego zastrzyku od 30 do 90 tys. żołnierzy. Wskazuje dwa możliwe źródła takich sił – Białoruś i Koreę Północną.
– Łukaszenka nie odda swojej armii Putinowi, ale to nie znaczy, że Putin jej nie odbierze – ostrzega.
Według niego Rosja mogłaby w ten sposób zyskać nawet 40–60 tys. białoruskich żołnierzy.
Ekspert przewiduje, że jeśli mobilizacja ruszy jesienią, pełne efekty przyniesie dopiero około maja 2027 roku. Do tego czasu Ukraina będzie musiała przygotować odpowiedź i zwiększyć swoją przewagę technologiczną.
– Powinniśmy mieć więcej dronów, niż Rosja jest w stanie zrekrutować do swojej armii – podsumował Łakijczuk.
Według ukraińskich analityków decyzja o mobilizacji może zapaść dopiero po jesiennych wyborach do Dumy Państwowej, aby Kreml uniknął politycznych kosztów przed głosowaniem. Jeśli jednak Putin zdecyduje się na ten krok, wojna może wejść w kolejny, jeszcze bardziej niebezpieczny etap.




1 komentarz
Leniuch1916
29 lipca 2026 o 15:55LT – masz robote na jesieni.
do tej pory powinienes juz wykopać karabin po dziadku-utrwalaczu władzy tfu,ludowej…