
Propagandysta Kremla Dmitrij Sołowjow. Fot: printscreen
Rosyjscy okupanci planują zakrojoną na szeroką skalę prowokację na granicy ukraińsko-białoruskiej, a zaufany propagandysta Kremla Władimir Sołowjow został wyznaczony do „relacjonowania” wydarzeń, donosi portal dialog.ua, powołując się na wywiad wojskowu Ukrainy.
Jak podaje Zarząd Główny Wywiadu Wojskowego 9 marca po południu, tej chwili wiadomo, że czołowy propagandysta Federacji Rosyjskiej Władimir Sołowjow otrzymał zadanie szczegółowego relacjonowania prowokacji. W sobotę 11 marca przyjedzie do Republiki Białoruś, skąd planuje zorganizować tele-most (telewizyjno-radiowy) oraz transmisję na żywo z „miejsca wydarzeń”.
Teraz na Białoruś przybywają grupy rosyjskich sabotażystów. Prawdopodobne jest, że Kreml zdecyduje się na zniszczenie części lokalnej infrastruktury, w trakcie czego może zginąć ludność cywilna Białorusi..
„Celem prowokacji jest wywołanie wśród białoruskiej opinii publicznej wrogości wobec Ukrainy i zapewnienie pełnego udziału Sił Zbrojnych tego kraju w wojnie po stronie Rosji” – twierdzi ukraiński wywiad wojskowy.
Ukraińskie wojsko przypomina, że Siły Zbrojne Ukrainy nie prowadzą działań wojennych na terytorium Białorusi i nie zamierzają dokonywać inwazji na Republikę Białoruś.
Lider rosyjskiej opozycji Giennadij Gudkow już wcześniej przestrzegał, że Władimr Putin chce wykorzystać Białoruś do własnych celów i jest zdolny do wszystkiego by te cele osiągnąć, może się posunąć do prowokacji, narażając życie ludzi.
ba /t.me/DIUkraine



