
Grafika: Telegraf.com.ua
To mogłoby ostatecznie zmusić Putina do zakończenia wojny.
W przedstawionym niedawno przez Wołodymyra Zełenskiego w parlamencie tzw. Planie Zwycięstwa jest tajny załącznik, który przewiduje dostarczenie Ukrainie przez Stany Zjednoczone pocisków Tomahawk o zasięgu ponad 2,4 tys. km. Oznacza to, że w polu rażenia ukraińskich wyrzutni znalazłaby się praktycznie cała europejska część Rosji z Uralem włącznie.
Wołodymyr Zełenski zwraca się do USA o te pociski w ramach tzw. “pakietu powstrzymywania niejądrowego” – ujawnia New York Times, powołując się na “źródła wysokiej rangi” w administracji amerykańskiej. Cena jednego pocisku Tomahawk to ok. 1,45 mln dolarów.
Dziennik twierdzi jednak, że w prywatnych rozmowach urzędnicy amerykańscy nie są entuzjastycznie nastawieni do tego pomysłu. Według nich, dostarczona przez Kijów lista potencjalnych celów w Rosji jest zbyt obszerna i gdyby USA i państwa NATO dostarczyły tak wielką liczbę rakiet dalekiego zasięgu, naraziłoby to bezpieczeństwo ich sojuszników w Azji i na Bliskim Wschodzie.
Ponadto administracja w Waszyngtonie jest rozdrażniona częścią zapisów “planu Zełenskiego” – niektóre z nich uważa za nierealistyczne, a inne – za zbyt zależne od zachodniej pomocy.
Przypomnijmy, że Plan Zwycięstwa ukraińskiego prezydenta składa się z pięciu punktów i trzech tajnych załączników. Dotyczą one m. in. wstąpienia Ukrainy do NATO, dalszego wzmacniania jej armii, wsparcia rozwoju gospodarczego i właśnie kwestii powstrzymywania i odstraszania Rosji.
Czytaj także: „Wielkie ćwiczenia” Rosji na Białorusi? Histeria przedwczesna…
KAS



