
Były specjalny wysłannik Donalda Trumpa Keith Kellogg ds. Ukrainy i Białorusi ujawnił kulisy rozmów z Aleksandrem Łukaszenką. Przyznał, że Waszyngtonowi powodem jego wizyt w Mińsku było przede wszystkim otwarcie nowego kanału komunikacji z Władimirem Putinem.
„Chcieliśmy otworzyć kolejny kanał komunikacji z Putinem” – przyznał amerykański polityk.
Były specjalny przedstawiciel prezydenta USA ds. Ukrainy Keith Kellogg w wywiadzie dla dziennikarki Raminy Eshakzai opowiedział o negocjacjach z Łukaszenką w 2025 roku.
„Kiedy rozmawialiśmy z Łukaszenką, głównym celem było otwarcie kolejnego kanału komunikacji, bo wiemy, że Łukaszenka rozmawia z Putinem. Postanowiliśmy więc: jeśli uda nam się przekazać informacje w ten sposób, to spróbujemy”.
Jednocześnie pozwolono nam uwolnić więźniów politycznych. Niewielu, ale udało się. I myślę, że to było ważne. Uwolniliśmy ich – powiedział. – Ale głównym powodem, dla którego rozmawialiśmy z Łukaszenką, było przekazanie informacji, dzięki którym Putin otrzymałby właściwy sygnał” – powtórzył Kellogg.
Przypomnijmy, że Keith Kellogg odwiedził Mińsk i przeprowadził rozmowy z Łukaszenką w czerwcu 2025 roku. Po spotkaniu władze białoruskie uwolniły 14 więźniów politycznych, w tym Siergieja Cichanouskiego. Zostali oni przewiezieni na Litwę.
28 sierpnia biuro prasowe Łukaszenki poinformowało, że białoruski dyktator udał się do Moskwy na spotkanie z Władimirem Putinem.
Politycy mają omówić główne obszary współpracy białorusko-rosyjskiej, a także wymienić poglądy na aktualne tematy z agendy regionalnej i międzynarodowej oraz kwestie bezpieczeństwa.
Ponadto Łukaszenka spotka się z premierem Rosji Michaiłem Miszustinem.



