
Collage / fot: Kremlin.ru
W ukraińskim ataku rakietowym na sztab 51 Armii rosyjskiej w Doniecku zginął jej dowódca – generał Siergiej Milczakow – twierdzi Dialog, powołując się na źródła wojskowe w Rosji.
Wcześniej na rosyjskich blogach wojskowych pojawiła się informacja o likwidacji innego dowódcy o tym samym nazwisku – Aleksieja Milczakowa, stojącego na czele Grupy Rozpoznania Sabotażowo-Szturmowego “Rusicz” – putinowskiej zbrojnej formacji neonazistowskiej walczącej przeciwko Ukrainie.
I chociaż “niejednemu psu Burek”, a Ukraińcy uznają za zbrodniarzy wojennych i jednego i drugiego Milczakowa, to jednak w porównaniu z tamtym bojówkarzem, choć znanym z sadyzmu i brutalności, ten faktycznie zlikwidowany to o wiele grubsza ryba.
To “zdobywca Awdiejewki”, odznaczony przez Putina tytułem Bohater Rosji, dowódca całej 51 Armii Południowego Okręgu Wojskowego, utworzonej w 2024 z byłego 1 Korpusu Armijnego separatystów. I chociaż armia ta została w walkach na Ukrainie drastycznie przetrzebiona, to mimo wszystko nadal armia, jakieś 25 tys. ludzi pod bronią.
Jest to ten rodzaj szturmowców, których Moskwa zawsze posyłała na rzeź w pierwszej kolejności, gdyż – jako mieszkańców Donbasu – nie traktowała ich jako pełnoprawnych Rosjan. Potem szybko uzupełniano straty przymusowo wcielając nowych, żeby armia nie przestała istnieć. Teraz formacja ta została bez dowódcy.
W przeszłości generał Milczakow zasłynął m. in. z zorganizowania w całej swojej armii masowego handlu narkotykami, wciągając w to wielu oficerów i z podoficerów – zobacz: Generał-diler zaćpał doszczętnie całą swoją armię
Z kolei w styczniu tego roku pojawiła się informacja, że za serię porażek 51 Armii pod Dobropolem, Siergiej Milczakow został na pewien czas odsunięty od dowodzenia, ale potem znowu go przywrócono. Teraz został “odsunięty” trwale.
Przy okazji warto dodać, że poprzedni dowódca 51 Armii – generał Roman Kutuzow także został zabity w 2022 roku pod Popasną. A Milczakow – o ile eksperci dobrze liczą – to już 23 rosyjski generał zabity w tej wojnie.
Nie jest do końca jasne, w którym ataku rakietowym na Donieck zginął generał Milczakow, ale naszym zdaniem może chodzić o uderzenie, o którym piszemy w materiale 13 ciosów Flamingo w jedno miejsce! Chcieli mieć pewność



