
Fot: kremlin.ru
Kreml po raz kolejny opóźnia całkowite przejęcie kontroli nad obwodem donieckim na Ukrainie. Według źródeł Bloomberga bliskich Kremlowi, Władimir Putin spodziewa się, że całkowite opanowanie regionu, który zajmuje 4,4% terytorium Ukrainy i przed wojną zamieszkiwało ponad 4 miliony ludzi, nastąpi w ciągu najbliższych sześciu miesięcy.
W sierpniu ubiegłego roku dowództwo armii obiecało Putinowi, że front ukraiński załamie się do października lub listopada, a obwód doniecki zostanie ostatecznie całkowicie opanowany w połowie czwartego roku wojny. Wiosną 2026 roku termin ten przesunięto na jesień tego roku. Latem wojsko obiecało, że Donbas będzie w pełni kontrolowany do końca roku.
Teraz, według źródeł Bloomberga, termin przesunięto na koniec lutego. Zastępca szefa Administracji Prezydenta Ukrainy Pawło Palisa twierdzi, że rosyjskie wojsko domaga się dodatkowego czasu, do 31 marca przyszłego roku, ale rosyjskie kierownictwo polityczne dąży do wcześniejszego zajęcia Donbasu.
Według obliczeń Amerykańskiego Instytutu Studiów nad Wojną (ISW), od początku wojny Putin już 15 razy przesuwał termin całkowitego opanowania obwodu donieckiego, którego armia nadal kontroluje 79,89% (21 170 kilometrów kwadratowych). W sierpniu wojska rosyjskie posuwały się w Donbasie z prędkością 2,36 kilometra kwadratowego dziennie, a przy takim tempie, według ISW, region ten nie znajdzie się pod kontrolą Kremla przed październikiem 2032 roku.
„Percepcja Putina dotycząca sytuacji na polu bitwy opiera się na „fikcyjnej rzeczywistości”, która najprawdopodobniej jest wynikiem chronicznych kłamstw najwyższego dowództwa wojskowego” – piszą eksperci instytutu.
Na przykład, w listopadzie 2025 roku szef rosyjskiego Sztabu Generalnego Walerij Gierasimow poinformował Putina o całkowitym opanowaniu Kupiańska i zablokowaniu wojsk ukraińskich, ale w rzeczywistości, prawie rok później, walki o miasto trwają nadal.
1 września Putin ogłosił „wyzwolenie Swiatogorska”, gdzie, według z-blogerów, nie ma w ogóle rosyjskich wojsk.
Tydzień po oświadczeniu Putina, generał Andrij Biłecki, były dowódca pułku „Azow” nagrał wideo ze Swiatogorska i zasugerował, aby rosyjskie władze „przestały robić z siebie klaunów”.
Mimo to Donbas pozostaje głównym celem Putina, a źródła Bloomberga twierdzą, że rosyjski prezydent nie zakończy wojny bez całkowitego przekazania go pod kontrolę rosyjską.
Według źródeł, w ciągu najbliższych sześciu miesięcy Kreml zamierza zintensyfikować ataki na ukraińską infrastrukturę cywilną, aby uprzykrzyć życie mieszkańcom i zmienić nastroje społeczne.



