
Ilustracja: AI
W Moskwie narasta obawa przed planami państw NATO. Rosyjski deputowany Wiktor Sobolew przekonuje, że Rosja musi przygotować się na możliwość długiej wojny i zakończyć konflikt na Ukrainie najpóźniej do 2030 roku. Jego zdaniem państwa Sojuszu mają szykować się do bezpośredniej konfrontacji z Rosją, a Polska znalazła się w centrum tych ostrzeżeń.
W rosyjskiej Dumie Państwowej coraz głośniej mówi się o wojnie z Polską. Deputowany Sobolew alarmuje, że Federacja Rosyjska musi zakończyć wojnę przed ewentualnym bezpośrednim starciem z państwami NATO.
Wypowiedź Sobolewa, członka parlamentarnej komisji obrony i byłego dowódcy 58. Armii, padła w rozmowie z „Gazetą.Ru”. Polityk stwierdził, że Rosja powinna zakończyć tzw. „specjalną operację wojskową” do 2030 roku, i to zwycięstwem rosyjskich sił zbrojnych.
Powód? Sobolew twierdzi, że Moskwa musi zdążyć przygotować się na potencjalną konfrontację z NATO.
Według rosyjskiego deputowanego Polska, Niemcy, Francja, Wielka Brytania, Belgia, Norwegia, Finlandia i Szwecja mają rzekomo dążyć do wojny z Rosją i zadania jej „strategicznej porażki”.
Sobolew nie pozostawia większych złudzeń co do perspektywy szybkiego zakończenia konfliktu.
Już pod koniec lipca mówił, że nie ma przesłanek do zakończenia wojny w 2026 roku. Jego zdaniem zgoda na rozejm w obecnej sytuacji mogłaby doprowadzić w przyszłości do jeszcze poważniejszego konfliktu.
Teraz rosyjski parlamentarzysta idzie jeszcze dalej. Sugeruje, że rosyjskie elity polityczne powinny przygotować społeczeństwo na perspektywę wieloletniej wojny.
Wypowiedź Sobolewa pojawia się w momencie, gdy nie widać wyraźnych oznak, by Moskwa zamierzała szybko zakończyć działania wojenne.
Według informacji przywoływanych przez „The Moscow Times”, powołującego się na wcześniejsze doniesienia Reutersa, osoby zbliżone do Kremla oceniały w lipcu, że Władimir Putin może być skłonny do dalszej eskalacji konfliktu. Ukraińskie ataki dronowe miały dodatkowo umacniać jego determinację do kontynuowania wojny.
W rosyjskiej narracji coraz częściej pojawia się więc perspektywa konfliktu rozciągniętego na kolejne lata.
Rosyjski deputowany nie jest jedynym politykiem, który mówi o długiej wojnie.
Wcześniej pojawiały się informacje, że również strona ukraińska przygotowuje się na możliwość prowadzenia działań wojennych przez kolejne dwa–trzy lata. Z kolei według przywoływanych przez „The Moscow Times” ocen amerykańskich urzędników i europejskich służb okno na poważniejsze rozmowy pokojowe może otworzyć się dopiero jesienią 2027 roku.



