
Fot: printscreen/YouTube
Dmitrij Miedwiediew znów szokuje.
Wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa i były prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew podzielił się ze światem własną wizją „nowej” Europy Wschodniej, na której tereny dzisiejszej Ukrainy znajdują się w granicach innych państw, przede wszystkim Federacji Rosyjskiej, ale „obdarował” również Polskę.
Mapa pokazuje, że obwód winnicki może rzekomo stać się częścią Rumunii, Użgorod – Węgier, Polska otrzyma Lwów, Iwano-Frankiwsk (Stanisławów) i Żytomierz, a pozostałe regiony zostaną przyłączone do Rosji.
Na mapie Miedwiediewa Odessa, Mikołajów, Czerkasy, Czernihów, Połtawa, Dniepr, Zaporoże, Sumy i Chersoń są częścią Federacji Rosyjskiej. Nieuznawane Naddniestrze na tej mapie również należy do Rosji.
Ukraina, zgodnie z tą mapą, pozostaje okrojonym terytorium z centrum w Kijowie.
Jak mówił podczas wystąpienia Miedwiediew, terytoria po obu brzegach Dniepru stanowią „integralną część strategicznych, historycznych granic Rosji, dlatego wszelkie próby ich siłowej zmiany, odcięcia żywcem, będą skazane na porażkę”.
Wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa wezwał przeciwników Moskwy, aby „wbili sobie wreszcie do głów”, że „Rosja nie potrzebuje cudzej ziemi, ale swojej też nie odda”.
„Nasi wrogowie nieustannie upierają się, że głównym celem Rosji jest zajęcie ziem ukraińskich. <…> Nie staramy się zdobyć niezliczonych skarbów „niezależnej” – pszenicy, stali, gazu, węgla”,
– zapewnił Miedwiediew. Zauważył, że na „obecnej banderowskiej” Ukrainie „nie ma nic tak wyjątkowego pod względem gospodarczym”, czego sama Rosja nie posiadałaby w znacznie większych ilościach.
„Na Ukrainie główne bogactwo jest dla nas zupełnie innego rodzaju. Ogromna wartość, której nikomu i bez powodu nie oddamy. To są ludzie” – powiedział Miedwiediew.
Miedwiediew ogłosił całą Ukrainę terytorium Rosji: „Wojna aż do kapitulacji neonazistów”



