
Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow. Fot: Michaił Tereszczenko/TASS
Rosja nie ma imperialistycznych planów w Europie – mówi szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow
Najwyższy rangą rosyjski dyplomata przekonywał, że Rosja została zmuszona do rozpoczęcia tzw. specjalnej operacji wojskowej na Ukrainie, ponieważ „neonazistowski reżim w tym kraju, tolerowany przez Zachód, podjął się eksterminacji wszystkiego, co rosyjskie”.
Jednocześnie stwierdził, że „Rosja nie zamknie drzwi przed trzeźwo myślącymi graczami na Zachodzie, którzy potrafią obiektywnie spojrzeć na wyzwania wielobiegunowości”.
Komentując uwagi Sekretarza Obrony USA Lloyda Austina, że jeśli Stany Zjednoczone przestaną wspierać Ukrainę, Rosja wygra, a następnie zajmie się krajami bałtyckimi, Polską i innymi państwami sąsiadującymi, Ławrow powiedział:
„To mówi człowiek zajmujący wysokie stanowisko, nie może nie posiadać opinii ekspertów, w tym z Pentagonu, którzy specjalizują się w analizie stosunków między Moskwą a Waszyngtonem i którzy nie mogą nie rozumieć, co dzieje się na Ukrainie i że Rosja nigdy nie miała i nie może mieć żadnych agresywnych lub ekspansjonistycznych planów”
– oświadczył Siergiej Ławrow.
Podkreślił, że Rosja zmuszona była rozpocząć „specjalną operację wojskową” na Ukrainie, ponieważ neonazistowski reżim w tym kraju, tolerowany przez Zachód, podjął się eksterminacji wszystkiego, co rosyjskie.
„Jednocześnie ten neonazistowski reżim został wykorzystany jako narzędzie do spowodowania strategicznej porażki Rosji na polu bitwy w interesie Zachodu”
– powiedział na forum Primakov Readings.
„Jeśli nie jest to bezpośrednie zagrożenie dla naszych interesów, naszego bezpieczeństwa i tych, którzy od czasów swoich dziadków, ojców i matek myśleli o sobie jako o Rosjanach, to prawdopodobnie nie ma na Zachodzie mądrych analityków i rozsądnych ludzi”
– przekonywał Ławrow.
Minister spraw zagranicznych Rosji winę za całę zło świata znów zrzuciła na Amerykę, która sieje zamęt osadzając swoje organizacje pozarządowe w Azji Środkowej, byłych republikach radzieckich.
Powtórzył, że Stany Zjednoczone „utworzyły tysiące organizacji pozarządowych, z których setki, wiele setek działają na przestrzeni poradzieckiej, a ogromna ich liczba w Armenii i Kirgistanie”.
„Aktywnie próbują wprowadzić je także do innych krajów Azji Środkowej”
– dodał dyplomata.
„Nie mówiąc już o Ukrainie. Byli też na Białorusi” – dodał Ławrow.
Jego zdaniem masowe protesty w 2020 r. w Mińsku i wielu innych miastach Białorusi „pokazały, jaką rolę odegrały” amerykańskie organizacje.
ba za tass.ru



