
Rusłan Krawczenko. Foto: facebook.com / RuslanKravchenkoKijów
Kolejna afera na Ukrainie. Tym razem sięga na szczyty organów, które miały dbać o praworządność i walkę z trawiącą Ukrainę korupcją.
Ukraiński Prokurator Generalny Rusłan Krawczenko ogłosił 14 września na swoim kanale w Telegramie, że wyjechał służbowo i przebywa za granicą, „gdzie zamierza informować o rzeczywistym stanie rzeczy w systemie ukraińskich agencji antykorupcyjnych” – NABU i SAP.
Dodał, że podczas pobytu za granicą zamierza informować o „oznakach koncentracji niekontrolowanych wpływów i zagrożeniach, jakie ta praktyka stwarza dla suwerenności państwa, praworządności i demokratycznych instytucji Ukrainy”.
Kilka dni wcześniej Rusłan Krawczenko poinformował o podpisaniu zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez dyrektora instytucji antykorupcyjnej NABU Semena Krywonosa.
Ten, według prokuratora generalnego, zlecił „fałszowanie dokumentów urzędowych w celu uzyskania nielegalnych korzyści na szczególnie dużą skalę”. W nagraniu wideo dziś opublikowanym o godz. 8:00, Krawczenko twierdzi, że podczas operacji „Kartagina” i przeszukań w Prokuraturze Generalnej organy antykorupcyjne rzekomo uzyskały dostęp do materiałów zastrzeżonych, a część dokumentów została skopiowana i skradziona.
Zbiegły prokurator oskarżył też Wołodymyra Zełenskiego: „przed podjęciem tej decyzji prezydent Zełenski powstrzymywał mnie politycznie”. Ponadto, według Krawczenki, „powstrzymywały” go również NABU i SAP – „oferując mu nietykalność w zamian za wycofanie zarzutu”. W niecałą godzinę prezydent zareagował; wezwał Radę Najwyższą do niezwłocznego przegłosowania dymisji Krawczenki ze stanowiska.
„Ten prokurator generalny ma tylko jedną drogę: dymisję ze stanowiska. Właśnie to mu powiedziałem. Ukraina widziała wszystkie powody. Jeśli uważa to za presję polityczną, niech tak to nazwie. Proszę parlamentarzystów o niezwłoczne poparcie tej dymisji” – czytamy w komunikacie głowy państwa opublikowanym o godz. 8:50 14 września.
„Ukrainska Prawda” poinformowała, że Krawczenko opuścił kraj w nocy 14 września samochodem służbowym. Wcześniej, powołując się na swoje źródła w kręgach politycznych, gazeta poinformowała, że Rusłana Krawczenki „nie można znaleźć od początku operacji NABU i SAP o kryptonimie „Kartagina”. Natomiast źródła serwisu ZN.UA podały, że prokurator generalny przebywa w Kijowie, w prywatnej klinice.
Dyrektor NABU Krywonos oświadczył, że Prokuratura Generalna nie postawiła mu jeszcze zarzutów, i nazwał sprawę przeciwko niemu sfabrykowaną.
4 września 2026 r. NABU i SAPO ogłosiły operację „Kartagina” przeciwko organizacji, która miała osłaniać nielegalne call centers i prać pochodzące z nich pieniądze. Jej macki sięgały Prokuratury Generalnej. W sprawie zatrzymano Siergieja Kropiwę, urzędnika tejże, podejrzanego o „ochronę” call centers i legalizację majątku wartego ponad 89 mln hrywien. Trafił do aresztu na dwa miesiące. Jego obrońcy zapowiedzieli apelację. Prokurator generalny Rusłan Krawczenko zaprzeczył, by miał z tą sprawą jakikolwiek związek.



