
Władimir Putin © Vyacheslav Prokofyev/TASS
Rosja może zmierzyć się z NATO w konflikcie zbrojnym na dużą skalę, po którym świat będzie o krok od nowej wojny globalnej, wieszczy prezydent Rosji Władimir Putin.
„Myślę, że we współczesnym świecie wszystko jest możliwe. Ale powiedziałem już i dla wszystkich jest jasne, że będzie to o krok od wybuchu trzeciej wojny światowej na pełną skalę” – powiedział Putin na konferencji prasowej po ogłoszeniu wstępnych wyników wyborów prezydenckich. Jednocześnie zastrzegł, że nikt na świecie nie jest zainteresowany takim obrotem wydarzeń.
Na początku grudnia ubiegłego roku prezydent USA Joe Biden zapowiedział rosnące zagrożenie ze strony Rosji dla krajów Sojuszu Północnoatlantyckiego. Szef Pentagonu Lloyd Austin ostrzegł, że porażka Ukrainy doprowadzi do wojny Rosji z NATO. Putin „nie ustanie” w próbach „przejęcia suwerennego terytorium swoich sąsiadów” – podkreślił Austin.
Wypowiedź po ogłoszeniu wyników wyborów była też dla Władimira Putina okazją, by po raz kolejny zagrozić Zachodowi. Na pytanie dziennikarza agencji Reutera o wcześniejszą wypowiedź prezydenta Francji Emmanuela Macrona, który stwierdził, że nie może wykluczyć rozmieszczenia w przyszłości zachodnich wojsk lądowych w Ukrainie, Putin zauważył, że personel wojskowy NATO jest już obecny na Ukrainie, a Rosjanie „nauczyli się mówić na polu bitwy zarówno po angielsku, jak i po francusku”.
„Ale nie czeka ich [tam] nic dobrego. Masowo umierają” – oznajmił.
W odpowiedzi na propozycję dziennikarza „przyłączenia obwodu charkowskiego do Rosji w celu zaprzestania ostrzału rosyjskich regionów” Putin oświadczył, że nie jest jeszcze gotowy powiedzieć, co i kiedy przyłączyć. Jednocześnie ogłosił ideę „utworzenia pewnej strefy sanitarnej na terenach dzisiejszych podległych Kijówowi”.
Następnie wyjaśnił, że będzie to strefa bezpieczeństwa, którą trudno będzie pokonać środkami zniszczenia stosowanymi przez armię ukraińską.
Centralna Komisja Wyborcza Federacji Rosyjskiej podliczyła ponad 99 proc. głosów. Według oficjalnych danych gospodarzem Kremla przez kolejnych sześć lat będzie Władimir Putin, który zdobył ponad 87 proc. głosów.
ba/nashaniva.com



