
Układ scalony. Fot. wpaczocha/pixabay.com
W pierwszych czterech miesiącach br. import chipów Intela do Federacji Rosyjskiej w ujęciu ilościowym spadł 15-krotnie. Poinformowała o tym gazeta „Kommiersant”, powołując się na własne źródła.
Od stycznia do kwietnia dostarczono zaledwie 20 tys. komponentów w porównaniu do 289 tys. w tym samym okresie w 2023 roku. W ujęciu pieniężnym spadek okazał się 12-krotny, do 297 mln rubli wobec 3,5 mld.
Podobną sytuację obserwuje się w dostawach procesorów AMD. W ciągu czterech miesięcy tego roku do Rosji dostarczono zaledwie 17 tys. procesorów za łączną kwotę 142 mln rubli.
W porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku redukcja wyniosła 258% w ujęciu ilościowym i 321% w ujęciu pieniężnym.
Eksperci rynkowi sugerują, że import może stać się bardziej skomplikowany ze względu na logistykę przepływów finansowych. Główną konsekwencją spadku nie jest jednak spadek produkcji wyrobów, w których wykorzystuje się te chipy, lecz wzrost ich ceny o około 10%.
Zdaniem ekspertów mali producenci z Federacji Rosyjskiej, którzy kupują procesory od dystrybutorów, nie odczują niedoborów. Jednak główni gracze zaopatrujący się w procesory z innych krajów mogą nadal borykać się z problemami.
W takim przypadku może wystąpić chwilowy niedobór niektórych towarów. Mowa w szczególności o serwerach, systemach przechowywania danych i innym sprzęcie wykorzystującym procesory Intel i AMD.
Niedawno rosyjskie władze ogłosiły, że zamierzają zorganizować w kraju do 2028 r. seryjną produkcję mikroukładów o topologii 65 nanometrów.
Ten proces technologiczny odpowiada poziomowi technologii, który wiodące firmy na świecie osiągnęły kilkadziesiąt lat temu.
Opr. TB, kommersant.ru


