
John Cole odpowiada na pytania przedstawicieli mediów państwowych 13 grudnia 2025 r. w Mińsku. Zdjęcie: BELTA
Specjalny przedstawiciel USA ds. Białorusi John Coale zasugerował, że wkrótce może dojść do kolejnej fali zwolnień białoruskich więźniów politycznych.
O to, czy można spodziewać się ich uwolnienia w najbliższej przyszłości, zapytała Coale’a na platformie X Jana Kowalowa, siostra więźnia politycznego Ilji Wieremiejewa, skazanego na osiem lat kolonii. Odpowiedź amerykańskiego wysłannika była krótka i jednoznaczna: „Tak”.
To kolejny sygnał, że Waszyngton prowadzi intensywne rozmowy z reżimem Aleksandra Łukaszenki. W czerwcu, zapytany, kiedy pojawi się w Mińsku, Coale odpowiedział: „Wkrótce”. Później podkreślał, że jego praca nad uwolnieniem więźniów politycznych jeszcze się nie zakończyła i apelował, by nie tracić nadziei.
Po jednym z wpisów Swiatłany Cichanouskiej, w którym dziękowała stronie amerykańskiej, Coale odpowiedział: „Przed nami jeszcze więcej [uwolnień]”.
Cichanouska zapewnia, że „kanał humanitarny” między Mińskiem a Waszyngtonem pozostaje aktywny. Jak podkreśliła, rozmowy z reżimem są trudne, ale jej zespół pozostaje w stałym kontakcie z Coale’em.
Według strony amerykańskiej działania Waszyngtonu doprowadziły dotąd do uwolnienia ponad 500 białoruskich więźniów politycznych.
Teraz jedno słowo Coale’a — „Tak” — ponownie rozbudziło nadzieje rodzin osób wciąż przebywających za kratami. Wielu represjonowanych z przyczyn politycznych na uwolnienie i spotkanie z najbliższymi czeka już ponad 6 lat.



