
Powyborcze protesty na Białorusi. Fot: Facebook.com
Reżim Aleksandra Łukaszenki nie zamierza kończyć ideologicznej czystki. Przeciwnie – zapowiada jej dalsze rozszerzanie. O „oczyszczaniu” kraju z białoruskiej tożsamości mówił Wadim Gigin, deputowany Izby Reprezentantów Zgromadzenia Narodowego i dyrektor Biblioteki Narodowej, występując w programie innego propagandysty reżimu – Ryhora Azaronki.
Gigin odniósł się do ostatnich działań władz: zamknięcia sklepów sprzedających wyroby z białoruską symboliką narodową oraz odwołania festiwalu rekonstrukcji historycznej „Nasz Grunwald”.
Według niego jest to kolejny etap walki prowadzonej przez władze od czasu protestów w 2020 roku. Propagandysta nie ukrywał, że reżim nie zamierza łagodzić kursu.
– Już nie będzie tego więcej. Wytępimy to do końca – stwierdził Gigin, cytowany przez „Zerkalo”. Dodał, że wszelkie oczekiwania na polityczną „odwilż” są złudne.
– Odwilż spadnie wam na głowę – zapowiedział, atakując osoby liczące na zmianę polityki władz. Jego zdaniem reakcje krytyków, oburzenie i „panika” są dla reżimu dowodem, że jego działania przynoszą zamierzony efekt.
Gigin zaznaczył również, że zamknięcie sklepów z narodową symboliką i odwołanie festiwalu to dopiero początek. Jako przykład przywołał likwidację prywatnej księgarni „Knigavka” w Mińsku, która została zamknięta przez służby krótko po otwarciu.
– Jeśli myślicie, że straciliśmy czujność i nie widzimy, co próbujecie tutaj wprowadzać, to się mylicie. Widzimy wszystko – przekonywał.
Jeszcze dalej poszedł Ryhor Azaronak, który stwierdził, że regularnie monitoruje Internet w poszukiwaniu osób i inicjatyw uznawanych przez władze za zagrożenie.
– Nie jestem zbyt leniwy, żeby siedzieć i patrzeć, gdzie co sprzedają, gdzie będą występować jacy poeci – mówił propagandysta.
W ostatnich dniach w Mińsku zamknięto sklep etniczny Ragna oraz popularne białoruskie marki odzieżowe HONAR i LSTR Adzieńnie. Organizatorzy poinformowali także o odwołaniu festiwalu „Nasz Grunwald”, który miał odbyć się pod koniec lipca w kompleksie „Dudutki”.
Działania władz pokazują, że po latach represji politycznych represje coraz mocniej uderzają także w sferę kultury, historii i symboli narodowych Białorusinów.

Dodaj swój komentarz