Kreml zażądał usunięcia z rosyjskiej przestrzeni medialnej wszystkich zdjęć ze spotkania Władimira Putina z brytyjskimi młodzieńcami z elitarnej public school w Eton. Oficjalna wersja brzmi: to było zamknięte dla mediów spotkanie prywatne i zdjęcia nie powinny się znaleźć w publicznym obiegu.
Przypomnijmy: jedenastu young gentlemen z public school w Eton, jednej z najstarszych w Anglii internatowych szkół męskich, spotkało się na Kremlu z rosyjskim przywódcą (pisaliśmy o tym tu). Przygotowania do tego wydarzenia trwały prawie rok i były w Rosji pilnie strzeżoną tajemnicą państwową.
Wizyta miała być elementem kremlowskiej kampanii propagandowej na temat ocieplenia stosunków z Zachodem. Pod kilkoma fotkami ze spotkania, zamieszczonymi na facebooku, pojawiły się już nawet adekwatne podpisy w stylu „Vlad the lad” (Fajny chłopak Wład).
Coś poszło jednak z “ociepleniem” nie tak. W Wielkiej Brytanii rozpętała się medialna burza i zaczęły dociekania, jakim cudem doszło do wizyty oraz kto ją organizował. Władze Eton College zaprzeczyły, jakoby miały z tym coś wspólnego.
Po tym, jak Kreml (po interwencjach Londynu?) zażądał usunięcia zdjęć z “prywatnego spotkania z Putinem”, spekulacjom nie ma końca.
Podkreślając wzrost wychowanków Eton, złośliwcy twierdzą, że zdjęcia muszą zniknać z powodów wizerunkowych i uzasadniają to tak: “Podważają mit o wielkości prezydenta Federacji Rosyjskiej. Wład to fajny chłopak, ale (polityczny) karzeł”.
Kresy24.pl
