
Fot. Facebook
W bułgarskim kurorcie Tiulenowo nad Morzem Czarnym został znaleziony dron.
Tiulenowo leży 80 km na północ od Warny. Ta turystyczna miejscowość nad Morzem Czarnym jest położona 70 km od granicy z Rumunią. Tam został znaleziony bezzałogowiec.
“Na miejsce zdarzenia wysłaliśmy specjalną jednostkę, by zbadała drona i go zdezaktywowała”
– poinformowało w poniedziałkowym oświadczeniu ministerstwo obrony Bułgarii.
„Przypuszcza się, że dron jest wyposażony w ładunek wybuchowy”
– przekazało bułgarskie radio publiczne BNR.
„Po inspekcji zespół podejmie decyzję, w jaki sposób pozbyć się znaleziska”
– przekazał resort obrony Bułgarii.
Urządzenie odnalazł lokalny mieszkaniec Radosław Rusew, menadżer jednego z hoteli, który opublikował zdjęcie drona na Facebooku.
https://www.facebook.com/radoslav.rusev.752/posts/695351465790258?ref=embed_post
Jak przekazał, do późnej nocy w niedzielę bezzałogowiec leżał na nadmorskich skałach z włączoną sygnalizację świetlną. Według Rusewa całe urządzenie ma długość od 3 do 3,5 m, a przymocowany ładunek wybuchowy ok. 50-60 cm. W okolicy znajdują się restauracje i hotele. Obszar wokół skał został zabezpieczony.
Ekspert wojskowy Wasił Danow z bułgarskiego biura ośrodka analitycznego Atlantic Council podkreślił w wywiadzie dla telewizji Nova, że urządzenie należy rozbroić, ponieważ może być niebezpieczne.
“Wygląda na bombę, która może spowodować obrażenia wśród personelu wojskowego. Jest za mała, aby uderzyć w statek morski”
– uważa Danow.
Według niego możliwe jest, że dron został uszkodzony przez wodę morską.
Zdaniem innego eksperta, pilota wojskowego Spasa Spasowa, odnalezione urządzenie to dron kamikadze.
Również według Dimitara Stawrewa z bułgarskiego magazynu lotniczego “Klub Kriłe” do drona przymocowana jest bomba.
„Rosja i Ukraina używają podobnych urządzeń w trakcie działań wojennych”
– stwierdził Stawrew, który przypuszcza jednak, że zabłąkany u wybrzeży Bułgarii bezzałogowiec może należeć do sił ukraińskich, a jego celem miał być okupowany Półwysep Krymski.
W ubiegłym tygodniu minister obrony Bułgarii Todor Tagarew poinformował, że władze Rosji zamknęły dla żeglugi część bułgarskiej wyłącznej strefy ekonomicznej na Morzu Czarnym do końca września z powodu trwających na tym obszarze ćwiczeń wojskowych, co Sofia uznała za prowokację.
RTR na podst. Facebooku, PAP



