
Fot: whitehouse.gov
Rzeczniczka prasowa Białego Domu Olivia Dalton skomentowała teorie spiskowe i pogłoski, jakie pojawiają się po przerzuceniau na Białoruś Jewgienija Prigożyna i być może części jego najemników z Grupy Wagnera. Przedstawicielka Administracji odniosła sie również do wypowiedzi Aleksandra Łukaszenki o „znacznej ilości” broni jądrowej, która już została przewieziona na Białoruś z Rosji.
Podczas brieffingu w Białym Domu 27 czerwca jeden z dziennikarzy zapytał, czy zdaniem prezydenta Bidena możliwe jest, aby przewrót zbrojny Grupy Wagnera w Rosji był jedynie przykrywką dla wkroczenia „wagnerowców” na Białoruś i czy zdaniem administracji oświadczenia Aleksandra Łukaszenki o otrzymaniu „już dużej część” dotyczy rosyjskiej broni jądrowej.
Olivia Dalton odpowiedziała następująco:
„Nie spekulujmy na temat prawdziwych celów buntu Wagnera. Nadal monitorujemy sytuację i komunikujemy się (w tej sprawie) z naszymi sojusznikami w pobliżu Białorusi. Jeśli chodzi o prawdziwość wypowiedzi Łukaszenki o broni jądrowej, nie możemy jej potwierdzić”.
Przypomnijmy, że zaraz po zakończeniu nieudanego przewrotu w Rosji pojawiły się informacje o przeniesieniu na Białoruś PFW „Wagnera” i jego szefa Jewgienija Prigożyna. Informację tę potwierdził sam Łukaszenka podczas rozmowy z propagandzistami.
Stwierdził też, że większość rosyjskich taktycznych głowic nuklearnych znajduje się już na Białorusi.
Łukaszenka: Grupę Wagnera wykorzystamy na Białorusi „pragmatycznie”



