
Fot: gazeta regionalna w Smorgoniach
Kolejne “ćwiczenia” białoruskiej Milicji Ludowej – tym razem w Sołach pod Smorgoniami na Grodzieńszczyźnie – znów wywołały salwy śmiechu na białoruskich forach niezależnych.
Tym razem dzielni łukaszenkowscy “milicjanci” ćwiczyli “łapanie dywersantów”. I właśnie zdjęcie w lokalnej gazecie, na którym skuwają w ramach treningu jakiegoś ciamajdę w koszulce z napisem “Najlepszy Dziadek” wzbudziło najwięcej radości.
Tylko po jaką cholerę ten z kałachem trzyma palec na spuście? Jeszcze kichnie i położy trupem i “najlepszego dziadka” i tego co go skuwa? – pyta jeden z komentatorów. Nie. Im nie dają amunicji. Mam nadzieję, że na wojnie też im nie dadzą – uspokaja inny.
Były też zajęcia teoretyczne, ale sądząc ze zdjęć, uczestników powoli ubywało i w końcu zostało tylko czterech najwytrwalszych, z czego dwóch zasnęło.

Fot: gazeta regionalna w Smorgoniach

Fot: gazeta regionalna w Smorgoniach
Byli jednak i tacy, którzy próbowali zgłębić trudne zasady obchodzenia się z bronią:

Fot: gazeta regionalna w Smorgoniach
NATO zemdlało ze strachu. To nowy rodzaj wojsk. Napędzane etanolem – twierdzi jeden z internautów i zwraca uwagę, że dzielni “milicjanci” bardziej przypominają wioskowych meneli, niż jakąkolwiek formację.
Staruszkowie się nudzą, to chodzą na takie imprezy, nie mając nic lepszego do roboty. Ile można chlać? Zresztą potem i tak pewnie pójdą na jabole, żeby powspominać jak to w czasach sowieckich było fajnie. Ale jeśli, nie daj Boże, coś się naprawdę wydarzy to na miejscu nie będzie ani jednego.
Też jestem jednym z takich dziadków, co służyli w armii radzieckiej. Ale jakby teraz co do czego, to będę po stronie NATO, żeby wyzwolić Białoruś od Łukaszenki i Moskali.
Dobra lebiegi, do domu. Ukraińcom żarty się znudziły. Jeden operator drona położy całe to wasze stado homunkulusów za jednym razem. I obyście nigdy nie trafili na prawdziwego dywersanta bo on dla was nie będzie “najlepszym dziadkiem” – ostrzega któryś komentator.
Kpiny z “milicji ludowej” to na Białorusi never ending story. Ostatnio pokazywaliśmy jak szkolono ją w dronach – zobacz: Ta formacja Łukaszenki zabije każdego! Śmiechem…
Na koniec spróbujemy jednak bronić honoru tej służby – oto zdjęcie z innego jej ćwiczenia – “dowódczo-sztabowego” (ho, ho) – pod Leplem i Czasznikami. Proszę bardzo. I mundury są i buty, no może nie do końca jednolite. I postawa… Postawa? Hmm.

Fot: Region Lepelski
