“Tą uchwałą wskazujemy na morderców i ich zbrodniczą ideologię. Jej przyjęcie nie jest skierowane przeciwko narodowi ukraińskiemu, gdyż Polska nie stosuje zbiorowej odpowiedzialności. To nie naród ukraiński, ale kilkadziesiąt tysięcy konkretnych osób dokonało tej zbrodni” – mówił w Sejmie poseł-sprawozdawca Michał Dworczyk przed przyjęciem rezolucji w sprawie ustanowienia 11 lipca Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez OUN-UPA.
Przypomnijmy to “popularyzatorom wiedzy historycznej”, obrońcom formuły “tragedii wołyńskiej”, którzy – jak P. Bohdanowicz w publikacji “Lektura na weekend II: Lipiec ’43. Tragedia wołyńska w oczach UPA” – “w letnim otępieniu biorą się za bary ze źródłami i narracjami”:
11 lipca będzie Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej – to jeden z zapisów uchwały, którą podjął Sejm RP bez jednego głosu sprzeciwu.
W uchwale Sejmu w sprawie oddania hołdu ofiarom ludobójstwa dokonanego przez nacjonalistów ukraińskich na obywatelach II RP w latach 1943–1945 Izba zwróciła uwagę na szczególnie trudne doświadczenia ziem dawnych wschodnich województw Rzeczypospolitej w czasie II wojny światowej. Jak napisano, “na tych terenach ścierały się dwa największe totalitaryzmy XX wieku: III Rzesza Niemiecka i komunistyczny Związek Sowiecki”.
“Działania niemieckich i sowieckich okupantów stwarzały sprzyjające warunki do budzenia się nienawiści na tle narodowościowym i religijnym, a podejmowane próby osiągnięcia porozumienia przez przedstawicieli Polskiego Państwa Podziemnego z ukraińskimi organizacjami nie przyniosły rezultatu”– czytamy w dokumencie.
“W lipcu 2016 roku przypada 73. rocznica apogeum zbrodni, której dokonały na ludności cywilnej Kresów Wschodnich II Rzeczypospolitej Polskiej działające na tamtych terenach oddziały Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN), Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA), a także dywizja SS Galizien oraz inne ukraińskie formacje współpracujące z Niemcami” – głosi uchwała.
Jak napisali posłowie, “w wyniku popełnionego w latach 1943–1945 ludobójstwa zamordowanych zostało ponad sto tysięcy obywateli II Rzeczypospolitej Polskiej, głównie chłopów. Ich dokładna liczba do dziś nie jest znana, a wielu z nich wciąż nie doczekało się godnego pochówku i upamiętnienia”.
W dokumencie czytamy, że oprócz Polaków zamordowani zostali także Żydzi, Ormianie, Czesi, przedstawiciele innych mniejszości narodowych oraz Ukraińcy, którzy stanęli po stronie ofiar.
“Przypominając zbrodnie ukraińskich nacjonalistów, nie można ani przemilczeć, ani relatywizować polskich akcji odwetowych na ukraińskie wioski, w wyniku których także ginęła ludność cywilna. Te wszystkie tragiczne wydarzenia powinny być przywrócone pamięci współczesnych pokoleń” – zaapelowali posłowie.
W przyjętym dokumencie Sejm podkreślił, że “ofiary zbrodni popełnionych w latach 40. przez ukraińskich nacjonalistów do tej pory nie zostały w sposób należyty upamiętnione, a masowe mordy nie zostały nazwane zgodnie z prawdą historyczną ludobójstwem”.
Izba w uchwale oddała hołd “wszystkim obywatelom II Rzeczypospolitej Polskiej bestialsko zamordowanym przez ukraińskich nacjonalistów”.
Sejm Rzeczypospolitej Polskiej wyraził “najwyższe uznanie dla żołnierzy Armii Krajowej, Samoobrony Kresowej, Batalionów Chłopskich, którzy podjęli heroiczną walkę w obronie zagrożonej atakami ludności cywilnej”. Posłowie skierowali apel do Prezydenta RP o uhonorowanie tych osób odznaczeniami państwowymi.
Ponadto, jak czytamy w uchwale, Sejm “wyraża szacunek i wdzięczność Ukraińcom, którzy narażając własne życie, ratowali Polaków, oraz apeluje do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej o uhonorowanie tych osób odznaczeniami państwowymi”.
“Sejm Rzeczypospolitej Polskiej przypomina również postawę znacznej części ludności ukraińskiej, która odmawiała udziału w napadach na Polaków” – głosi uchwała.
W dokumencie Izba solidaryzuje się z “Ukrainą walczącą z zewnętrzną agresją o zachowanie integralności terytorialnej”.
“Sejm Rzeczypospolitej Polskiej wyraża przekonanie, że jedynie pełna prawda o historii jest najlepszą drogą do pojednania oraz wzajemnego wybaczenia” – podkreślili posłowie w uchwale.
Hanna Harasimowicz-Grodecka
