
Trump i Łukaszenka. Fot. Daniel Torok, White House/Domena publiczna/krmelin.ru
Według niepotwierdzonych informacji opublikowanych przez kanał Telegram „Generał KGB”, Aleksander Łukaszenka miał otrzymać od prezydenta USA Donalda Trumpa zaproszenie do złożenia prywatnej wizyty w Stanach Zjednoczonych. Spotkanie miałoby odbyć się w należącej do Trumpa rezydencji Mar-a-Lago na Florydzie.
Kanał „Generał KGB”, który od lat publikuje nieoficjalne informacje dotyczące białoruskich i rosyjskich elit władzy, twierdzi, że Łukaszenka miałby udać się do USA wraz ze swoim najmłodszym synem, Mikołajem.
Autorzy publikacji przekonują, że ostateczna decyzja białoruskiego przywódcy będzie uzależniona od wyników wyborów uzupełniających do Kongresu Stanów Zjednoczonych.
Według tych doniesień, jeśli Republikanie utrzymają swoją pozycję polityczną, wizyta miałaby zostać uznana przez Mińsk za bezpieczną i dojść do skutku jeszcze przed Bożym Narodzeniem. Kanał zauważa również, że udane spotkanie mogłoby znacząco poprawić międzynarodowy wizerunek Łukaszenki.
W publikacji pojawia się nawet sugestia, że białoruski przywódca miałby zostać przedstawiony jako „przyjaciel i silny lider”, co – według autorów wpisu – uczyniłoby z niego „Nowego Orbána Europy Wschodniej”.
Najbardziej zaskakującym elementem publikacji są twierdzenia dotyczące rzekomych planów dyplomatycznych Mińska. Według kanału Telegram strategicznym celem Łukaszenki ma być doprowadzenie do rozpoczęcia rozmów pokojowych w formule określanej jako „Mińsk 3”, które miałyby doprowadzić do zakończenia wojny rosyjsko-ukraińskiej.
Nie wiadomo jednak, na czym dokładnie miałaby polegać taka inicjatywa ani czy istnieją jakiekolwiek przesłanki wskazujące na prowadzenie przygotowań do podobnych negocjacji.
Co oczywiste, ani administracja Donalda Trumpa, ani władze Białorusi nie odniosły się do tych doniesień. Nie pojawiły się również informacje potwierdzające planowaną podróż Łukaszenki do Stanów Zjednoczonych.
Warto podkreślić, że kanał „Generał KGB” nie ujawnia swoich źródeł, a publikowane przez niego informacje mają charakter nieoficjalnych przecieków. Część wcześniejszych doniesień tego kanału znajdowała później potwierdzenie, jednak wiele z nich pozostawało niesprawdzonych lub nie zostało zweryfikowanych przez niezależne źródła.



