
Zdjęcia z ukraińskiego drona atakującego rosyjskie samoloty podczas operacji Pajęczyna. Fot. facebook.com/SecurSerUkraine
W wyniku operacji specjalnej „Pajęczyna”, przeprowadzonej przez Służbę Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) pod dowództwem generała Wasyla Maljuka, Rosjanie nadal nie zdołali naprawić szkód wyrządzonych ich lotnictwu strategicznemu. Poinformowały o tym źródła w SBU.
Według źródła, potwierdzają to informacje zachodnich agencji wywiadowczych.
„Pomimo wszelkich prób Kremla, by ukryć prawdziwą skalę strat, Rosja nadal nie jest w stanie przezwyciężyć skutków tego ataku i przywrócić swojego potencjału w lotnictwie strategicznym” – zauważyło źródło.
Przypomnijmy, 1 czerwca 2025 roku SBU przeprowadziła zakrojoną na szeroką skalę operację specjalną mającą na celu zniszczenie bombowców strategicznych na lotniskach w głębi Rosji. Operacja otrzymała nazwę „Pajęczyna”. Była przygotowywana przez ponad półtora roku. Nadzorował ją osobiście prezydent Wołodymyr Zełenski, a przeprowadził Maljuk z zespołem operatorów.
SBU zaatakowała cztery rosyjskie lotniska wojskowe: Biełaja, Djagilewo, Ołenija i Iwanowo. W jej wyniku zniszczono 41 wrogich samolotów strategicznych.
W grudniu „The Wall Street Journal” doniósł, że była to jedna z najbardziej złożonych tajnych operacji w historii współczesnej wojny. SBU stworzyła zaawansowany system logistyczny, aby dostarczyć do Rosji setki dronów i osiem specjalnie zmontowanych kabin, które wyglądały jak małe domy. Zostały one potajemnie przetransportowane przez granicę, wykorzystując korupcyjne praktyki rosyjskich celników. Elementy zostały zmontowane po dotarciu do Rosji.
Opr. TB, UNIAN

