
Dmitrij Miedwiediew. Fot. Kremlin.ru (Wikipedia), CC BY 4.0
Rosja grozi spółce Rheinmetall, że jej zakład na Ukrainie może zostać zniszczony. Niemiecki koncern postanowił odpowiedzieć.
Można powiedzieć, że nie ma dnia bez kolejnych gróźb Kremla. Tym razem jego rzecznik Dmitrij Pieskow powiedział, że zakład Rheinmetall na Ukrainie będzie jednym z celów ataków rosyjskiego wojska, podobnie jak inne zakłady przemysłu obronnego.
Groźby w kierunku producenta uzbrojenia kierował również były rosyjski prezydent Dmitrij Miedwiediew. Zastępca szefa Rady Bezpieczeństwa Rosji zamieścił w mediach społecznościowych wpis wraz z filmem, który przedstawia eksplozję. To sugestia, czego może się rzekomo spodziewać wspomniany zakład.
W odpowiedzi na groźby koncern odpowiedział, że produkcja broni na Ukrainie jest doskonale chroniona i to nie pierwsza groźba ze strony Moskwy. Zaznaczono, że możliwości produkcyjne są całkowicie zabezpieczone.
Jak informują media, fabryka już rozpoczęła produkcję na Ukrainie. Do końca roku uruchomiona ma zostać linia produkcyjna bojowych wozów piechoty Lynx. To pierwszy z czterech planowanych zakładów – drugi jest w trakcie budowy.
swi/pravda.com.ua, money.pl



