
Collage / fot: szru.gov.ua
„To prawdziwy dramat” – Chiny wykańczają kolejny sektor rosyjskiej gospodarki. Po przemyśle samochodowym, Chiny zaczynają przejmować rosyjski transport towarowy, a władze, jak twierdzą rosyjscy przedsiębiorcy, ledwo zauważają problem.
Rosyjskie firmy skarżą się na nowy problem, o którym rząd i media państwowe rzadko mówią: chińskie firmy coraz częściej wchodzą na rosyjski rynek przewozów towarowych i stosują dumpingowe ceny. Zdaniem uczestników rynku, rosyjscy przewoźnicy nie są w stanie sprostać tej konkurencji i są zmuszeni do zamykania działalności. Podczas gdy wszyscy mówią o płonących magazynach, rynek transportu towarowego pogrąża się w chaosie. Chińscy przewoźnicy agresywnie wkraczają na nasz rynek i obniżają ceny prawie o połowę. Nasze firmy transportowe nie są w stanie wytrzymać tej konkurencji i są zmuszone do zamykania działalności jedna po drugiej.
W takich warunkach rywalizacja jest praktycznie niemożliwa.
Ale problemem nie jest tylko cena. Już teraz Chińczycy zaczynają przewozić ładunki w Rosji: tworzą własne centra wysyłkowe, budują hotele dla kierowców i własną sieć logistyczną. (…) Ale władze zdają się ignorować problem” – powiedział rosyjski kierowca.
Głównym powodem jest różnica w kosztach sprzętu i finansowania. Według przedstawicieli branży, nowy samochód ciężarowy w Chinach kosztuje około 3,5 miliona rubli, podczas gdy podobny pojazd w Rosji kosztuje ponad 9 milionów rubli. Stawki leasingowe w Chinach mogą wynosić około 3%, podczas gdy w Rosji sięgają 30%.
Jak przyznają przewoźnicy, w takich warunkach konkurencja jest praktycznie niemożliwa. Najpierw chiński przemysł motoryzacyjny zajął miejsca zwolnione po odejściu zachodnich marek. Następnie chińscy dostawcy zyskali na znaczeniu dla przemysłu i handlu, a teraz presja spada na logistykę.
Chińskie firmy wykorzystują słabość rosyjskiej gospodarki, drogie kredyty i skutki wojny, wchodząc do branż, w których lokalne firmy nie są już w stanie konkurować na równych zasadach.



