
Jan Księżopolski. Fot: Archiwum rodzinne
Musicie poznać jego historię. Jan Księżopolski od trzech lat siedzi w rosyjskim więzieniu. Grozi mu 15 lat łagrów.
Ma polskie korzenie, walczył o prawdę o Katyniu i pomagał ratować pamięć o zamordowanych Polakach. W czerwcu 2023 roku rosyjskie służby go aresztowały. Dziś 25-letni Jan Księżopolski jest więźniem politycznym, a za działalność, którą prowadził w Twerze, grozi mu nawet 15 lat pozbawienia wolności. Jego historię nagłaśniają rosyjscy aktywiści działający w Krakowie.
Jan Księżopolski urodził się w 2000 roku w Rosji. Dorastał w Twerze, około 180 kilometrów na północny zachód od Moskwy. To miejsce szczególne dla polskiej historii — i właśnie z polską historią Jan związał znaczną część swojej działalności.
W czasach sowieckich Twer nosił nazwę Kalinin. Wiosną 1940 roku w miejscowym więzieniu NKWD zamordowano ponad 6 tysięcy polskich jeńców wojennych. Ich ciała pogrzebano w masowych dołach w Miednoje, około 30 kilometrów od Tweru — jednym z najważniejszych miejsc pochówku ofiar Zbrodni Katyńskiej.
Miednoje jest jednym z miejsc pochówku ofiar Zbrodni Katyńskiej dokonanej przez NKWD. W 2000 roku w Miednoje, w miejscu pochówku polskich jeńców wojennych, otwarto duży kompleks memorialny oraz Polski Cmentarz Wojenny. Z kolei w 1992 roku na budynku dawnego NKWD — obecnie należącym do Uniwersytetu Medycznego — umieszczono tablicę upamiętniającą rozstrzelanych tam Polaków. W maju 2020 roku władze Tweru, rękami prokremlowskich wandali, usunęły tę tablicę.
W ciągu ostatnich 10 lat rosyjska propaganda na różne sposoby ponownie rozpowszechnia sowieckie kłamstwa, jakoby polscy jeńcy nie zostali zamordowani przez NKWD, lecz przez Wehrmacht. Jan Księżepolski wraz z innymi aktywistami w Twerze i w Rosji walczył o prawdę. Nie pozwalał, by ta historia została zafałszowana i zapomniana.
Chłopak pokazywał miejsce zbrodni, oprowadzał po Twerze wycieczki, podczas których opowiadał o zamordowanych Polakach. Pokazywał budynek dzisiejszego Uniwersytetu Medycznego, w którym w czasach sowieckich mieściła się siedziba NKWD.
Jeździł do Miednoje i angażował się w ochronę miejsca pamięci. Interweniował również w sprawie usuwania tablic upamiętniających Polaków.
W rozmowie z aktywistami Jan wspominał:
„Oprowadzałem wycieczki po mieście, opowiadając o rozstrzeliwaniach Polaków (…). Agitowałem ludzi, aby odwiedzali Miednoje i, jeśli to możliwe, rozpowszechniali informacje w Internecie”.
Jego działalność miała tym większe znaczenie, że w Rosji ponownie zaczęto rozpowszechniać sowieckie kłamstwa dotyczące odpowiedzialności za mord na polskich jeńcach. Propaganda próbowała przerzucać odpowiedzialność z NKWD na Niemców.
Jan robił dokładnie odwrotnie — przypominał, kto dokonał zbrodni i gdzie jej ofiary zostały pochowane.
„Niemal każdą sobotę spędzał na czyszczeniu pomników” — wspominają jego znajomi.
Miał również własne plany dotyczące działalności związanej z pamięcią historyczną.
Nie zdążył ich zrealizować.
6 czerwca 2023 roku wszystko się skończyło. Tego dnia Jan został aresztowany. Rosyjskie służby zatrzymały również grupę młodych aktywistów w innych miastach kraju.
Postawiono im zarzuty związane z działalnością młodzieżowego ruchu „Wiosna”, który rosyjskie władze uznały za organizację ekstremistyczną. Oskarżenia obejmowały m.in. „rehabilitację nazizmu”, organizowanie działalności ekstremistycznej oraz rozpowszechnianie „fałszywych informacji” na temat rosyjskiej agresji przeciwko Ukrainie.
Memoriał uznaje Jana Księżopolskiego i innych oskarżonych w sprawie „Wiosny” za więźniów politycznych.
Według informacji przedstawionych przez „Port Nadziei” Janowi grozi nawet 15 lat więzienia.
Rosyjscy aktywiści z krakowskiego „Portu Nadziei” apelują o kontakt z Janem. Ze względu na rosyjską cenzurę korespondencja z aresztu w językach obcych nie jest możliwa. Listy można jednak przesyłać do organizacji, która przetłumaczy je na rosyjski i przekaże Janowi.
To może być dla niego ważny sygnał, że za murami rosyjskiego więzienia nie został zapomniany — a jego polskie korzenie i walka o prawdę o Katyniu są znane również w Polsce.


