
Aleksander Łukaszenka Fot: president.gov.by
Białoruski przywódca Aleksander Łukaszenka zarządził niezwłoczną inspekcję gotowości bojowej sił zbrojnych kraju w związku z wizytą w Moskwie dyrektora amerykańskiej Centralnej Agencji Wywiadowczej (CIA) Johna Ratcliffe’a.
Sekretarz stanu Rady Bezpieczeństwa Republiki Aleksandr Wolfowicz ogłosił, że w ramach inspekcji jedna z brygad opuści swoją stałą bazę i „wykona szereg zadań”.
„Na razie nie będziemy o nich informować. Wszystko zależy od decyzji dowództwa Sił Zbrojnych, Sztabu Generalnego i jednostek wojskowych” – powiedział Wolfowicz.
Zaznaczył również, że szczególna uwaga zostanie poświęcona metodom prowadzenia ostrzału potencjalnego przeciwnika, „biorąc pod uwagę doświadczenia z konfliktów zbrojnych na Ukrainie i w Iranie”. Według niego, celem ćwiczenia jest sprawdzenie gotowości jednostek i formacji wojskowych do działań bojowych w nowoczesnych warunkach. Wolfowicz odrzucił również obawy, że „dzieje się coś nadprzyrodzonego”.
Wcześniej dowódca sił operacji specjalnych Białoruskich Sił Zbrojnych, Aleksandr Iljukiewicz poinformował, że Mińsk rozpoczął formowanie nowej brygady powietrznodesantowej w pobliżu granicy z Ukrainą. Jednostka miała stacjonować w pobliżu Homla.
Wcześniej „The Wall Street Journal” (WSJ), powołując się na dobrze poinformowane źródła doniósł, że Władimir Putin zaczął domagać się od Łukaszenki otwarcia nowego frontu na Ukrainie. Co więcej, według doniesień, Moskwa liczyła na wykorzystanie Białorusi do operacji przeciwko sąsiednim państwom członkowskim NATO, w tym do wystrzelenia dronów.
W tym kontekście prezydent Francji Emmanuel Macron zadzwonił do Łukaszenki i ostrzegł go przed wciągnięciem w wojnę. Tymczasem prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zwrócił uwagę na budowę przez Białoruś infrastruktury wojskowej wzdłuż granicy z Ukrainą, która mogłaby zostać wykorzystana do agresji na Kijów.
25 sierpnia dyrektor CIA Ratcliffe złożył niezapowiedzianą wizytę w Moskwie. Kreml oświadczył, że nie spotkał się z nim Putin, a celem amerykańskiego wysłannika było nawiązanie „kontaktów między agencjami wywiadowczymi”.
„Wall Street Journal” zauważa, że wizyta Ratcliffe’a mogła być związana z informacjami wywiadowczymi USA na temat przyszłych planów Putina.
Według doniesień, rosyjscy wojskowi przeprowadzili ćwiczenia mobilizacyjne w obwodzie królewieckim i innych regionach, testując infrastrukturę Ministerstwa Obrony pod kątem gotowości do przyjmowania nowych rekrutów i dostarczania im żywności i broni. Ponadto amerykański wywiad otrzymał informacje, że Putin może próbować przetestować odporność NATO.



