
Fot: DNS Kijów
Szef Głównego Zarządu Wywiadu Wojskowego Ministerstwa Obrony Ukrainy Ołeh Iwaszczenko przekazał, że na terytorium Białorusi już stacjonują pododdziały 101. rosyjskiej brygady rakietowej, która specjalizuje się w wykorzystaniu kompleksu „Oresznik”.
Jesteśmy zaniepokojeni faktem, że Białoruś wyraziła zgodę na rozmieszczenie na swoim terytorium retransmiterów sygnałów radiowych, przeznaczonych do naprowadzania rosyjskich dronów uderzeniowych typu „Shahed” na ukraińskie obiekty cywilne i obiekty infrastruktury krytycznej. Zwracamy również uwagę na rozmieszczenie na Białorusi oddziałów 101. brygady rakietowej Sił Zbrojnych Rosji, wyposażonej w system rakietowy średniego zasięgu „Oresznik” – oświadczył Oleg Iwaszczenko w wywiadzie dla agencji „Ukrinform”.
Według niego, gdyby Białoruś nie wyraziła zgody na rozmieszczenie rosyjskich oddziałów, mogłoby to „sugerować, że Mińsk nie kontroluje już działań Rosji na własnym terytorium”.
„Obserwujemy próby Rosji mające na celu bezpośrednie zaangażowanie Białorusi w wojnę przeciwko Ukrainie. Zdajemy sobie sprawę, że Moskwa dąży do wykorzystania terytorium Białorusi i jej zasobów wojskowych w celu rozszerzenia zasięgu operacji bojowych przeciwko Ukrainie” – dodał.
Jednocześnie HUR ocenia obecnie zagrożenie z kierunku białoruskiego jako niskie i nie widzi oznak przygotowań białoruskich sił do bezpośredniego wejścia do wojny.
30 grudnia ubiegłego roku ministerstwa obrony Białorusi i Rosji opublikowały nagranie wideo przedstawiające rzekome „rozmieszczenie w gotowości bojowej” na Białorusi systemu rakietowego „Oresznik”.
Kilka dni przed opublikowaniem rosyjskiego nagrania amerykańscy badacze z Middlebury College, opierając się na zdjęciach satelitarnych, wskazali dawne lotnisko wojskowe „Kryczew-6” jako potencjalną lokalizację systemu „Oresznik”.
Na materiałach filmowych pokazanych 30 grudnia przez białoruski resort, przedstawiających „przystąpienie do służby bojowej” systemu rakietowego „Oresznik” oraz paradę na Placu Wolności, nie widać było ani jednego białoruskiego żołnierza. Nad oficjalną uroczystością na podium czuwał anonomowy rosyjski podpułkownik, zidentyfikowany jako zastępca dowódcy jednostki wojskowej Federacji Rosyjskiej.
Jak ustalił Svaboda, rosyjskim podpułkownikiem, który dowodził oficjalną imprezą na Białorusi, mógł być rosyjski żołnierz Roman Ostrouszko. W 2021 roku dowodził on dywizjonem rakietowym 54. dywizji rakietowej z Tejkowa.



